Po dwóch latach od morderstwa jest szansa, że wreszcie rozpocznie się proces Kajetana P.

Poczuł, że musi zabić. Na swoją ofiarę wybrał przypadkową kobietę - tak mówił prokuratorom Kajetan P. który odpowie za zabójstwo lektorki języka włoskiego. Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Warszawie.

Kajetan P. jest oskarżony o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego w 2016 oraz o uderzenie łokciem konwojującego go funkcjonariusza. Akt oskarżenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu w połowie lutego. - Kajetan P. poczuł, że musi zabić człowieka. Na swoją ofiarę wybrał przypadkową kobietę - tak mówił prokuratorom. Teraz odpowie za zabójstwo lektorki języka włoskiego.

Kajetan P. jest poczytalny 

Jego sprawą zajął się dzisiaj Sąd Okręgowy w Warszawie, który zwołał posiedzenie po to, by usprawnić proces i zaplanować wszystkie czynności, które będą w jego toku powadzone.

Taka procedura jest przewidziana w kodeksie postępowania karnego, a sąd może takie posiedzenie przygotowawcze zwołać, gdy przewiduje, że do rozstrzygnięcia będzie potrzebnych więcej niż pięć terminów w procesie. Pełnomocnicy i prokurator wspólnie z sędzią ustalą kolejność wzywania świadków i wnoszenia dowodów.

Na rozstrzygniecie w sprawie Kajetana P. czekamy już ponad dwa lata, a wszystko dlatego, że nie było jasne, czy mężczyzna jest poczytalny. Ostatecznie biegli orzekli, że może odpowiadać za swoje czyny.

Ofiarę wybrał przypadkowo 

27-letni Kajetan P. jest oskarżony o dokonanie brutalnego morderstwa na młodej lektorce języka włoskiego. Do tragedii miało dojść w jej mieszkaniu na warszawskiej Woli. Ciało kobiety zostało przewiezione do wynajmowanego przez Kajetana P. mieszkania na Żoliborzu i podpalone. Morderca chciał w ten sposób zmylić funkcjonariuszy. Kajetan P. uciekł potem z kraju. Po dwóch tygodniach zatrzymano go w stolicy Malty i przetransportowano do Polski.

DOSTĘP PREMIUM