"Hipokryci" - protest Strajku Kobiet przed Pałacem Arcybiskupów

Warszawski Strajk Kobiet protestował przeciw projektowi ustawy "Zatrzymaj aborcję". "Gdzie jest miłość bliźniego?" pytali manifestanci przed Pałacem Arcybiskupów w Warszawie.

Warszawski Strajk Kobiet po raz kolejny zamanifestował przed Pałacem Arcybiskupów na Miodowej. Tym razem pod hasłem "Patrzymy na was". Uczestnicy protestu chcieli
przypomnieć duchownym o swoim sprzeciwie wobec obywatelskiego projektu ustawy "Zatrzymaj aborcję".

"Hipokryci, fanatycy, poczujecie gniew ulicy!" - skandowano. 

"Gdzie jest ich człowieczeństwo? Gdzie jest ich miłość bliźniego? Co musimy zrobić, aby wreszcie dali nam, kobietom, „święty” spokój? Nie odpuszczamy i ponownie idziemy pod siedzibę archidiecezji w Warszawie, żeby powiedzieć, co myślimy o biskupach żądających wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu aborcji i politykach prawicy, którzy się temu żądaniu podporządkowują. Będą mieli na tyle odwagi by spojrzeć nam prosto w oczy?" - napisano na stronie Warszawskiego Strajku Kobiet.

"Gdzie jest wasze miłosierdzie?"

- Przyszłyśmy tu dzisiaj w niedużej grupce ponieważ jest śnieżyca, środek dnia i środek tygodnia. Chciałyśmy przywitać delegację biskupów, którzy zjeżdżają się tu dzisiaj
z całej Polski. Chcemy, żeby biskupi odnaleźli w sobie człowieczeństwo, bo uderzanie w kobiety ustawą antyaborcyjną, którą próbują nam tutaj wprowadzić jest po prostu
nieludzkie - mówiła reporterowi TOK FM jedna z uczestniczek demonstracji.

Czytaj też: Kraśko: Każda aborcja jest dramatem. Dryjańska: Skąd wiesz? Miałeś zabieg?>>>

To druga już w ostatnich dniach manifestacja przed siedzibą archidiecezji. Poprzednia także dotyczyła obywatelskiego projektu ustawy "Zatrzymaj aborcję", którym miała się wówczas zająć sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny. Zeszłotygodniowe posiedzenie komisji odwołano jednak w ostatniej chwili i wciąż nie wyznaczono dla niej nowego terminu. Przypomnijmy, że projekt "Zatrzymaj aborcję" zakłada zniesienie możliwości przerywania ciąży w sytuacji ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu.

Czytaj też: Lempart o roli PiS w Czarnym Piątku. "Myśleli, że rozbiją nam protest, a wywołali dziką furię">>>

DOSTĘP PREMIUM