Wielowieyska: Zatrzymanie Jacka K., to ofensywa Ziobry pt. "Jestem bardzo dzielnym szeryfem"

Zatrzymanie b. wiceministra finansów w rządach PO-PSL nie jest jedynie próbą "przykrycia" spadku poparcia dla PiS. Wg Dominiki Wielowieyskiej, sprawa Jacka K. to początek większej akcji ministra sprawiedliwości.

Jacka K. zatrzymano dzień po publikacji niekorzystnego dla PiS sondażu. Wg badania opublikowanego przez TVN , rządzący mogą liczyć na 28 proc. - stracili 12 punktów procentowych. PO traci do PiS tylko 6 punktów procentowych.

Dlatego wielu komentatorów łączy sprawę zatrzymania byłego wiceministra finansów w rządzie PO-PSL z niekorzystnym sondażem. Ale zdaniem Dominiki Wielowieyskiej, to nie jedyny powód.

-  Jest to ofensywa min. Zbigniewa Ziobry pt. "Jestem bardzo dzielnym szeryfem i na pewno znajdę wam polityków PO, których będzie można oskarżyć o rozmaite machlojki" - komentowała w "Poranku Radia TOK FM".

Czytaj też: Poseł od Gowina o spadku poparcia dla rządzących: To nie jest możliwe>>>

Dziennikarka cytowała też komentarz Michała Szułdrzyńskiego, który ocenił, że powrót pomysłu powołania sejmowej komisji śledczej ws. wyłudzeń VAT, pokazuje, że w PiS uznano, iż "komisja wyjaśniająca aferę Amber Gold wyczerpała swoje możliwości". 

–  Faktycznie ta komisja miała być hitem, ale jakoś tym hitem nie jest. To się wszystko rozłazi, mniej lub bardziej. Właściwie wszyscy pamiętamy z obrad komisji wystąpienia min. Marka Suskiego i niewiele więcej - uważa Wielowieyska.

Poseł PiS Marcin Horała zapowiedział, że zaraz po świętach zostanie złożony wniosek o powołanie komisji śledczej do spraw wyłudzeń podatku VAT. Zapowiedź pojawiła się w kilka godzin po zatrzymaniu byłego wiceministra finansów.

Nie przyznaje się do winy

Jacek K.usłyszał dwa zarzuty niedopełnienia obowiązków. Według prokuratury, jego zaniedbania w nadzorze nad rynkiem automatów do gier doprowadziły do wielomiliardowych strat. 

Były wiceminister nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. Zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie  pół miliona złotych.

Warto przypomnieć, że śledztwo w sprawie Jacka K. było prowadzone kilka lat temu i zostało umorzone w ubiegłym roku.

Czytaj też: Komorowski: "To nie czas na szampana". Ostrzega opozycję przed zachłyśnięciem się nowym sondażem>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM