Zbigniew Ziobro przegrał proces z sędzią Justyną Koskę-Janusz. Ministerstwo musi ją przeprosić

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przegrał cywilny proces z sędzią Justyną Koską-Janusz, która półtora roku temu pozwała go o naruszenie jej dóbr osobistych.

Ziobro pod koniec 2016 roku zdecydował o skróceniu jej delegacji do sądu okręgowego, o czym resort sprawiedliwości poinformował w specjalnym komunikacie na swojej stronie. Napisano w nim, że powodem była rzekoma nieudolność sędzi w jednej z głośny spraw. I to właśnie oceniająca sędzię treść komunikatu stała się przedmiotem sporu. 

"Władzy nie można wszystkiego"

Sędzia warszawskiego sądu okręgowego Andrzej Kuryłek, uzasadniając wyrok, nie kwestionował prawa ministra do skrócenia delegacji Koski-Janusz, ani poinformowania o tym opinii publicznej. Ale w ocenie sądu powinien to być komunikat rzeczowy i merytoryczny.

Natomiast żadną miarą nie mogą to być wypowiedzi o charakterze publicystycznym

- ocenił sędzia Andrzej Kuryłek. 

Po ogłoszeniu wyroku sędzia Justyna Koska-Janusz w rozmowie z dziennikarzami nie kryła satysfakcji: 

Ten wyrok pokazuje, że władzy nie można wszystkiego, że władza wykonawcza powinna działać w granicach prawa, podobnie jak wszystkie inne władze, czy ustawodawcze, czy sądownicze

Ministerstwo zapowiedziało apelację 

Ministerstwo Sprawiedliwości już zapowiedziało w tej sprawie apelację. Według resortu - sąd uniemożliwił zapoznanie się z aktami, które ilustrowały błędy popełnione przez sędzię i wydał wyrok bez przesłuchania ministra i oceny jego argumentów.

Występujący w imieniu Skarbu Państwa mecenas Maciej Zaborowski także nie wyklucza odwołania od dzisiejszego wyroku.

Oczywiście z szacunkiem odnosimy się do tego wyroku - podkreślił. - Natomiast osobiście nie podzielam argumentacji sądu. Zapoznamy się z uzasadnieniem pisemnym, ale na ten moment będę rekomendował złożenie apelacji - dodał. 

Sąd zobowiązał dzisiaj resort Zbigniewa Ziobry do usunięcia ze swojej strony fragmentów spornego komunikatu oceniających pracę sędzi Koski-Janusz oraz zamieszczenia tam odpowiednich przeprosin. Wyrok nie jest prawomocny.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM