Dzięki PiS budzą się... wyborcy lewicy. Gawkowski: SLD jest rozsądny i nie robi głupich błędów

- SLD stać na kandydata na prezydenta Warszawy: Katarzyna Piekarska, Małgorzata Szmajdzińska, jest Sebastian Wierzbicki - mówi w TOK FM wiceszef SLD Krzysztof Gawkowski jest pewien, że partia wróci do Sejmu.

- Mam wrażenie, że SLD dziś jest jedyną stabilną siłą, z tych, które musiały odrabiać straty po wyborach. A z drugiej strony siłą polityczną, która jest w miarę rozsądna – nie robi głupich błędów, nie dotyka spraw, które wiążą się z tematami niepopularnymi, jest  rozsądna w tym, co proponuje - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Krzysztof Gawkowski. 

Wiceszef Sojuszu Lewicy Demokratycznej cytując Elvisa Presleya przekonywał, że partia wróci do Sejmu, po czteroletniej przerwie.

- Jestem fanem Presleya i jak usłyszałem u pana rano „Can’t help falling in love”, to pomyślałem o fajnym cytacie. Bo tam pierwszy wers brzmi „Mądrzy ludzie mówią, że nie tylko głupcy się śpieszą”. A SLD właśnie tak powoli odrabia straty - stwierdził w rozmowie z Janem Wróblem.

PiS napędza wyborców

Gawkowski zgodził się z gospodarzem Poranka Radia TOK FM, że na rosnące poparcie dla SLD spory wpływ mają decyzje, które podejmuje rządzący PiS. I nie jest to tylko kwestia tzw. ustawy degradacyjnej, którą - przypomnijmy - w piątek zawetował prezydent.

- Przypominam o dekomunizacji. Wojewodowie podejmują głupie decyzje, by zmieniać nazwy ulic. W Warszawie ul. Lecha Kaczyńskiego zastępuje się al. Armii Ludowej. Jakby Armii Ludowej w ogóle w Polsce nie było! To powoduje, że elektorat się budzi. Jednak lewica w Polsce to nie tylko sprawy dotyczące PRL. Ale my się tego nie wstydzimy, a PO, Nowoczesna się wstydzą. Okazuje się, że jakaś część społeczeństwa chce iść z nami. Dzisiaj jeszcze nie jest zbyt duża, ale mam wrażenie, że do 2019 roku dojdziemy do parlamentu z dobrym wynikiem - stwierdził wiceszef Sojuszu Lewicy Demokratycznej. 

Trzeba poczekać

Ważnym sprawdzianem przed wyborami parlamentarnymi będą jesienne wybory samorządowe. Nadal nie wiadomo, jaką decyzję podejmie SLD. Krzysztof Gawkowski jest zwolennikiem wystawienia własnego kandydata.

-  Mamy wiele świetnych osób. Uważam, że SLD stać na swojego kandydata, Jest Katarzyna Piekarska, jest Małgorzata Szmajdzińska, jest Sebastian Wierzbicki - wymieniał. Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że decyzję partii powinniśmy poznać - najprawdopodobniej - na przełomie maja i czerwca.

Czytaj też: "Gdy wygra PiS, obrośnie urzędy i instytucje jak grzyb". Nowacka o politycznej walce o Warszawę>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM