Prześwietlić VAT za czasów PO i PSL? "PiS próbuje ugasić pożar wywołany nagrodami Beaty Szydło"

PiS chce powołania komisji śledczej, która miałaby zbadać nieprawidłowości przy ściąganiu podatku VAT, ale za rządów koalicji PO-PSL. "To gra, spektakl polityczny"

Opozycyjne kluby nie bagatelizują sprawy, ale wciąż wahają się, czy poprzez wniosek w tej sprawie w takim kształcie.

Diabeł tkwi ... w latach

Zdaniem ludowców zawężenie prac (tylko do lat 2007-2015) w rezultacie może utrudnić rzetelne wyjaśnienie sprawy. 

Oczywiste jest, że jeżeli będziemy badali całe to zjawisko, należałoby je zbadać od 2005 roku, poprzez nasze rządy, ale nie ukrywamy, że chętnie przyjrzymy się, jak to jest teraz. Bo przecież nikt nie ma złudzeń, że zjawisko to zostanie zminimalizowane do zera

- mówi Radio TOK FM Piotr Zgorzelski z PSL. 

Czy jego partia poprze wniosek, aby taka komisja śledcza powstała?

- Wcale nie jest przesądzone, że Polskie Stronnictwo Ludowe otrzyma miejsce w komisji, bo przypomnę, że jesteśmy w sposób szczególny traktowani przez PiS. Pozbawiono nas miejsca w prezydium Sejmu, chociaż jesteśmy pełnoprawnym klubem - skomentował poseł Zgorzelski, podkreślając, że nie do końca wierzy w powodzenie nowej komisji śledczej. 

Zdajemy sobie sprawę, jak kończą takie komisje. Nie dochodzą do żadnej konkluzji, tylko stanowią młot polityczny

- mówi gość Radio TOK FM. Samo zaś zainteresowanie mediów sprawą VAT-u nazywa spektaklem politycznym. 

Najpierw przesłuchanie ministra Kapicy, później informacja o komisji, która ma ugasić pożar wywołany nagrodami. To gra polityczna. Na początku jest Jacek Kapica, później pewnie Donald Tusk, a wiadomo, jaki jest okres: kampania przed wyborami samorządowymi, które nie są specjalnością PiSu

PiS: To afera Donalda Tuska

Karol Karski z PiS tłumaczy z kolei, że przedmiot prac komisji musi być bardzo precyzyjny i nie powinno się go do woli rozszerzać.

Podejrzewam, że koledzy Donalda Tuska chcieliby, żeby to jeszcze od 45 roku miało miejsce, bo wtedy można by zajmować się wieloma innymi sprawami, a nie tym, co rzeczywiście się działo w tamtym momencie

- komentuje Karol Karski, dodając: - Nie ucieknie się od tego, że jest to afera Donalda Tuska. 

Projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej trafił do Sejmu w miniony wtorek. Ma ona liczyć w sumie 9 posłów: 5 z PiS i 4 z opozycji, a jej pracami miałby pokierować Marcin Horała z Prawa i Sprawiedliwości.

"Zielona wyspa dla oszustów"

Przypomnijmy. Klub Kukiz'15 już pół roku temu złożył do marszałka Sejmu projekt uchwały ws. powołania komisji śledczej do zbadania "prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych, podejmowanych celem zapobieżenia zaniżonym wpływom do budżetu państwa z podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego". Sprawa jednak nabrała tempa po aresztowaniu Jacka Kapicy, byłego wiceministra finansów i szefa Służby Celnej. 

- Najbardziej ostrożny szacunek mówi, że z lat 2007-2015 skumulowana luka w VAT to jest 262 mld zł. Możemy sobie tylko wyobrazić, ile rzeczy w Polsce za te pieniądze można by było zrobić. Komisja śledcza ma zbadać, w którym miejscu było zaniedbanie, gdzie była niekompetencja, gdzie była zła wola, gdzie była decyzja polityczna, żeby te miliardy zamiast w budżecie znalazły się w kieszeniach mafii VAT-owskich. Wiadomo było, co trzeba robić, inne kraje europejskie wprowadzały tego rodzaju działania, Polska tego nie robiła, była „zieloną wyspą” dla oszustów, VAT-owskich mafii - zapowiedział  podczas konferencji prasowej Marcin Horała, przewodniczący komisji.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM