Siemoniak bez ogródek: W PiS muszą sobie zdawać sprawę, że Macierewicz to mitoman

Były szef MON Tomasz Siemoniak w TOK FM mówił o rewelacjach dot. katastrofy smoleńskiej, do których miał dojść zespół Antoniego Macierewicza.

Antoni Macierewicz zapowiada, że raport techniczny w sprawie tragedii smoleńskiej, który zostanie przedstawiony w środę, postawi jednoznaczne tezy. - Rewelacji spodziewam się gigantycznych, tylko te rewelacje na nikim nie robią wrażenia - mówił w TOK FM Tomasz Siemoniak, pytany o prace ekspertów Macierewicza.

"Nikt w to nie wierzy"

Jak mówił były szef MON w rozmowie z Piotrem Najsztubem, w rewelacje Macierewicza i jego współpracowników "nikt nie wierzy".

- Myślę, że ucieczką Macierewicza jest pokazywanie coraz to nowych fantastycznych teorii. A jak coś okazuje się bzdurą, to on ucieka w jeszcze większą bzdurę - tutaj granicy nie ma. Teraz słyszymy, że zagraniczni eksperci będą się zajmowali jakimiś rzeczami. Oni nigdy do żadnej prawdy nie dojdą. Ta podkomisja, która działa dłużej niż podkomisja Millera, nie stwierdziła nic. To byłoby jeszcze pół biedy, ona się skompromitowała eksperymentami z wysadzaniem blaszanych baraków, ucieczką Berczyńskiego - wymieniał Siemoniak.

Przeczytaj też: ''Eksperci'' Macierewicza: Był wybuch na pokładzie tupolewa. Lasek: Teorie z tandetnych filmów klasy C>>>

- Czy uważa pan, że Jarosław Kaczyński w tej sprawie jest zakładnikiem Antoniego Macierewicza? - pytał wiceszefa PO Piotr Najsztub.

- Macierewicza to nie. Kaczyński jest zakładnikiem tego, że PiS jest ufundowany na micie smoleńskim. Macierewicz bardzo silnie napędzał ten mit przez lata. Myślę, że teraz najchętniej by go schowano. Przecież muszą sobie zdawać sprawę, że to mitoman, człowiek, który opowiada niestworzone historie i tak naprawdę skompromitował wyjaśnianie katastrofy - uważa były minister obrony.

Jednak, jak podkreślił Siemoniak, PiS nie może po prostu odsunąć Macierewicza. Widać to doskonale w zachowaniu prokuratury, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej.

- W prokuraturze leży od dłuższego czasu opinia biegłych, która potwierdza tezy raportu Jerzego Millera. Ale prokuratura nie pokazuje tej opinii biegłych, bo to byłby pewnie koniec prezesa, który postawił na Smoleńsk - ocenił polityk PO.

"Sterują nami szamani konfliktu, a przemoc jest tuż za rogiem" - Wygnański celnie o debacie w Polsce

DOSTĘP PREMIUM