Obietnice PiS jak... program lojalnościowy na stacji benzynowej. Ekspert o igrzyskach i chlebie

- W czasie konwencji pokazano dużo chleba, a igrzyska się zaczęły od wyprowadzenia posła Gawłowskiego przez panów w kominiarkach - mówił w TOK FM dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku.

PiS chce obietnicami zyskać przychylność wyborców przed jesiennymi wyborami samorządowymi i przyszłorocznymi parlamentarnymi. 300 zł wyprawki dla każdego ucznia, minimalna emerytura dla kobiet, które urodziły co najmniej czwórkę dzieci, obniżenie ZUS i CIT dla małych i średnich firm - to zaledwie kilka propozycji.

Czytaj też: Morawiecki rzuca obietnicami jak Ferdek Kiepski. Orgia obietnic przekracza granice kabaretu>>>

- PiS bardzo dobrze odrobił lekcje. Zastanawiałem się, czy to nie przypomina programu lojalnościowego na stacji benzynowej. Jak ktoś ma kartę, zbiera punkty i kiedyś będzie za to gratyfikacja, to specjalnie go to nie interesuje. Ale jeśli za zatankowanie iluś tam litrów paliwa można dostać widelec czy nóż, to wszyscy są zadowoleni. Nie chodzi o to, by te wszystkie obietnice spamiętać. Chodzi o to, by róg obfitości był duży - ocenił w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" dr Mirosław Oczkoś, ekspert do spraw wizerunku. 

Przed nami "cykl rzymski"

Zdaniem gościa TOK FM, rządzący wypadli lepiej niż opozycja w weekendowym zaocznym wyścigu na konwencje. PO i Nowoczesna ogłaszając sojusz wyborach do sejmików wypadły blado.

- Wybory wygrywa ten, kto bardziej chce. W krajach demokratycznych zwykle bardziej chce opozycja, a w nas opozycja... widocznie nie chce jeszcze wygrać wyborów - komentował Oczkoś.

Jak mówił, PiS rozdający karty na politycznej scenie "zaczyna cykl rzymski". 

- Będą igrzyska i chleb. W czasie sobotniej konwencji pokazano dużo chleba, a igrzyska się zaczęły od wyprowadzenia posła Gawłowskiego przez panów w kominiarkach. Skoro w 2015 roku PO nie była w stanie się zebrać i kilku głosów zabrakło, by min. Ziobrę postawić przed Trybunałem Stanu, to teraz PiS pokaże, że jemu głosów nie brakuje - mówił ekspert do spraw wizerunku.

Przypomnijmy - sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski został zatrzymany w piątek. Wczoraj sąd w Szczecinie zdecydował o jego trzymiesięcznym aresztowaniu. Reprezentujący polityka mec. Roman Giertych zapowiedział zażalenie na te decyzję.

Gawłowski usłyszał pięć zarzutów, w tym trzy korupcyjne.

Dziś w Szczecinie - na specjalnych posiedzeniach zbierają się władze Platformy Obywatelskiej.

Czytaj też: Szydło powinna stanąć przed Trybunałem Stanu. Za zachowanie żywcem wzięte z republiki bananowej>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM