"To jest zwyczajna głupota" - Wielowieyska dosadnie o okładce "Sieci"

Tygodnik braci Karnowskich informuje na okładce: "Antypolonizm jak antysemityzm. Znów musimy bronić Polski". - Polski trzeba bronić przed polityką PiS, która jest tragiczna - oceniła w TOK FM Dominika Wielowieyska.

- Zrównywanie antypolonizmu z antysemityzmem jest kompletną głupotą i kolejnym etapem w staraniach, żeby sobie zepsuć stosunki z Izraelem. Tych dwóch zjawisk nie można w  żaden sposób porównywać. To jest zwyczajna głupota - komentowała Dominika Wielowieyska w "Poranku Radia TOK FM".

Najważniejszym tekstem tygodnika "Sieci", z okładką "Antypolonizm jak antysemityzm. Znów musimy bronić Polski", jest rozmowa z Cezarym Jurkiewiczem i Maciejem Świrskim, ze słynnej Polskiej Fundacji Narodowej. Wywiad prowadzi Michał Karnowski.

Zdaniem Dominiki Wielowieyskiej, rozmowa "jest niezwykle zabawna". Co tak rozbawiło dziennikarkę?

- Jurkiewicz i Świrski bronią się przed zarzutami kompletnej nieudolności w taki oto sposób: „Naszym podstawowym zadaniem wynikającym ze statutu jest szerzenie prawdy o historii Polski oraz działania na rzecz ochrony wizerunku Polski. Problem polega na tym, że określenie 'ochrona wizerunku Polski' implikuje działania proaktywne i reaktywne, czyli tworzenie i realizację własnych projektów oraz reagowanie na działania innych. Ale przecież każdy już chyba widzi, że na Polskę został przypuszczony generalny atak  dezinformacyjny, mający na celu wyłuskanie Polski z NATO" - cytowała Wielowieyska.

- Niestety Karnowski nie pyta, kto wyłuskuje Polskę z NATO - podkreśliła gospodyni "Poranka Radia TOK FM".

Najlepszą obroną jest atak

Według Wielowieyskiej, wypowiedzi szefów PFN znakomicie wpisują się w "typowe podejście obozu PiS".

- Żeby swoje błędy, nieudolność, tragiczne popsucie stosunków z naszymi najlepszymi sojusznikami tłumaczyć tym, że jest jakiś spisek przeciwko nam, że wstajemy z kolan i wszystkich to razi. Ta polityka prowadzi oczywiście donikąd, jest tragiczna dla nas. I tym głupsza jest okładka „Sieci” z tytułem "Antypolonizm jak antysemityzm. Znowu musimy bronić Polski” - podsumowała dziennikarka.

Ostatnim powodem zwiększonego zainteresowania działalnością fundacji, powołanej za czasów rządu Beaty Szydło, jest ogłoszenie, że mistrz olimpijski Mateusz Kusznierewicz nie będzie kapitanem rejsu dla uczczenia stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wcześniej Polska Fundacja Narodowa zasłynęła m.in. kontrowersyjną - i drogą, bo kosztującą 10-19 mln złotych - kampanią "Sprawiedliwe sądy".

Organizacja działa dzięki pieniądzom przekazywanym przez spółki skarbu państwa. Budżet fundacji to 100 mln zł.

Trudno się dowiedzieć, jak fundacja wydaje pieniądze, bo niechętnie ujawnia informacje na temat swojej działalności. Dziennikarz Polsat News, który pytał o wynagrodzenia władz PFN, zdecydował się pójść do sądu, bo fundacja uchylała się od udzielenia informacji. Sąd administracyjny uznał, że skoro PFN działa dzięki publicznym pieniądzom, to musi udzielać informacji dziennikarzom i obywatelom.

Czytaj też: Polska Fundacja Narodowa kosztuje nas ponad 600 tys. zł dziennie. I pilnie strzeże swoich tajemnic>>>

DOSTĘP PREMIUM