Radny PiS o rządach PO i PSL: Kures...wo i złodziejstwo popłacało, bić kur...y i złodziei!

Chodzi o wpis radnego Stanisława Brzozowskiego z PiS na Facebooku. - W języku kulturalnego człowieka tego typu sformułowania nie powinny funkcjonować - mówi radny klubu Wspólny Lublin, Marcin Nowak.

Stanisław Brzozowski, radny PiS z Komisji Kultury z lubelskiej Rady Miasta  odniósł się na FB do aresztowania posła PO, Stanisława Gawłowskiego. Pojawiały się informacje, że w wynajmowanym przez niego apartamencie miała działać agencja towarzyska. Żona posła stanowczo zaprzeczyła tym doniesieniom.

Radny z Lublina nazywa aferę „burdelową” i, jak stwierdza, sensu nabiera ponownie program Józefa Piłsudskiego, zawierający się w trzech słowach „Bić kur…y i złodziei”. „Niestety od czasów marszałka namnożyło się tego tałatajstwa, bo kures…wo i złodziejstwo popłacało. Jest nadzieja na zmianę. Trzeba jeszcze oczyścić samorządy z aferzystów z układu PO i PSL” – pisze Stanisław Brzozowski na swoim profilu.

Wpis został usunięty przez radnego PiSWpis został usunięty przez radnego PiS Źródło: Facebook/Stanisław Brzozowski


Hasło „Bić kur…y i złodziei” było już wcześniej użyte w kampanii reklamowej „Gazety Polskiej” w nowej odsłonie. Pojawiło się m.in. na ekranach reklamowych w całym kraju.

Próbowaliśmy się do radnego dodzwonić, by zapytać o szczegóły, ale nie odebrał telefonu. Na pytanie Krzysztofa Jakubowskiego z Fundacji Wolności (która działa na rzecz jawności życia publicznego) o to, czy mógłby wskazać jakiś przykład na poparcie swoich sądów, Stanisław Brzozowski odpisał:

Czytaj też: Satyryk napisał o "durnym, kołtuńskim kraju" i grozi mu więzienie. Prawnik: zarzut jest niesłuszny 
 

-Powyżej jest przykład czerpania korzyści z nierządu. To się nazywa sutenerstwo. Polityk wysoko postawiony w hierarchii PO. To wszystko zapowiedziała posłanka PO Sawicka. Sawicka: "Warszawa nasza". "Przeprowadzam się i kręcimy lód". Afera mieszkaniowa w W-wie. Gronkiewicz Waltz. Reszta w internecie. Wystarczy tylko poszukać. Z faktami się nie dyskutuje! Czy 250 mld wyłudzeń VAT nie wystarczy? W internecie można znaleźć informacje na temat afer jakie miały miejsce za rządów PO i PSL. Jest ich dziesiątki (…)To o czym mówią media to tylko wierzchołek góry lodowej. Z czasem dowiemy się o wiele więcej.

Samorządowcy oburzeni

- Pan radny reprezentuje nie tylko siebie, swoją partię i swoje poglądy, ale przede wszystkim mieszkańców miasta, którzy na niego głosowali. Uważam więc, że używanie takiego języka zdecydowanie nie przystoi radnemu rady miasta Lublin. Każdy ma prawo do swoich poglądów, ale to nie znaczy, że można je prezentować w dowolny sposób, a już z pewnością nie tak wulgarnie, jak zrobił to radny Brzozowski - ocenia słowa radnego prezydent Lublina, Krzysztof Żuk (PO). 

 - Jest to język rynsztoka, który ma tyle wspólnego z kulturą, co Izba Lordów z Izbą Wytrzeźwień i mam nadzieję, że takich dyskursów w życiu publicznym będzie jak najmniej. A jeśli już się znajdą, będziemy się starali jak najmniej słów na ten temat mówić, by nie promować tak skrajnych wypowiedzi, które nie wydają pozytywnej opinii ani o autorze, ani o całej Radzie Miasta - mówi randy Marcin Nowak z klubu Wspólny Lublin.

„Przede wszystkim z samorządu trzeba wyeliminować ludzi psychicznie chorych...” – napisał pod postem radny Platformy Obywatelskiej, Bartosz Margul.

To nie pierwszy kontrowersyjny wpis radnego, Stanisława Brzozowskiego. Wcześniej pisał m.in. ''Przegrupujemy wojsko i zaatakujemy bolszewików znad Wieprza'' - pisał o protestach ws. wolnych sądów lubelski radny PiS. Nie zamierzał nikogo przepraszać, bo ''to przenośnia'', której ludzie nie zrozumieli. Więcej na ten temat przeczytasz w materiale ''Zaatakujemy bolszewików''. Radny PiS: ludzie nie zrozumieli przenośni. Takie mam poglądy. Nie przeproszę

Będzie kara?

- To kolejny raz, gdy pan radny posługuje się językiem nienawiści i pozwala sobie na stanowczo za dużo. Z jednej strony chce być postrzegany jako osoba związana z kościołem, a z drugiej, prezentuje postawy, które nie przystają nie tylko radnemu, ale każdemu człowiekowi – mówi Beata Stepaniuk – Kuśmierza, radna Platformy Obywatelskiej.

Jak dodaje, radni z jej klubu zbiorą się w poniedziałek, by przedyskutować, czy nie podjąć kroków prawnych wobec radnego. – Wydaje się, że trzeba zareagować, by takie rzeczy nie miały miejsca w przyszłości. Brak naszej reakcji spowoduje, że to będzie się powtarzać – mówi Stepaniuk - Kuśmierzak.

- Myślę, ale zaznaczam, że jest to moje prywatne zdanie, że pan radny Brzozowski być może użył pewnej figury retorycznej mającej wyrazić jego emocje związane z kolejną aferą wysoko postawionych członków Platformy Obywatelskiej. Ja nie komentuję tej sprawy, ponieważ wystarczająco głośno jest o niej w mediach, dlatego o szczegóły proszę pytać pana radnego Brzozowskiego - odpowiedział na nasze pytanie w tej sprawie szef klubu radnych PiS w radzie miasta w Lublinie, Tomasz Pitucha.

DOSTĘP PREMIUM