Tomasz Lis: Skoro Kaczyński trzyma wszystkie lejce, to mamy prawo poznać jego stan zdrowia

O tym, co dzieje się z Jarosławem Kaczyńskim, dowiadujemy się głównie z tabloidów. Według Tomasza Lisa, jest to tak ważna osoba w naszym życiu publicznym, że PiS powinno w końcu zacząć informować o jego zdrowiu.

7 maja wicemarszałek Semu Adam Bielan zapewniał w Poranku Radia TOK FM, że Jarosław Kaczyński ma tylko problem z kolanem i tego dnia ma zapaść diagnoza. Jednak czas płynie, a pytań o stan zdrowia szefa PiS jest coraz więcej.

Kaczyńskiego cały czas nie ma w Sejmie i głównie  z tabloidów dowiadujemy się o tym, co się z nim dzieje. Że kule ortopedyczne przywiózł prezesowi do domu sam dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego. Że do warszawskiego szpitala przybywały korowody najważniejszych polityków PiS - z prezydentem Andrzejem Dudą na czele - by prezesa odwiedzić. I ze na czas wjazdu samochodów Służby Ochrony Państwa (dawny BOR - red.) na teren szpitala, bramy zostały zamknięte, np. dla bliskich odwiedzających "zwykłych" chorych.

Według Tomasza Lisa społeczeństwo zasługuje na wyjaśnienia. - Jako obywatel zadaję pytanie - uważam, że jest absolutnie uzasadnione  - co się dzieje panem Jarosławem Kaczyńskim? Czy to była operacja kolana? Czy przebiegła pomyślnie? Kiedy (prezes) wyjdzie ze szpitala? Jakie są rokowania? Uważam, że skoro PiS stworzył model władzy, w którym Jarosław Kaczyński trzyma wszystkie lejce, mam prawo - jako obywatel - wiedzieć, jaki jest stan jego zdrowia - powiedział Tomasz Lis w Poranku Radia TOK FM. 

"Zasługujemy na przyzwoity, normalny komunikat"

Jak podkreślił naczelny "Newsweeka", "w każdym w miarę normalnym państwie"  pojawiłaby się taka informacja, jeśli najważniejszy polityk byłby tak długo nieobecny. 

- Po dwóch tygodniach zasługujemy na przyzwoity, normalny komunikat - przekonywał Lis. Dodał też, że nie przekonują go argumenty o tym, że choroba jest prywatną sprawą chorego.

- Widzimy jak to państwo traktuje niepełnosprawnych. Widzimy jak traktuje zwłoki - mówił w TOK FM, nawiązując do ekshumacji ciała posła Arkadiusza Rybickiego, którą przeprowadzono mimo sprzeciwu i protestów rodziny. Rybicki zginął, przypomnijmy, w katastrofie smoleńskiej.

- Chcę, żeby pan Kaczyński powiedział - za pośrednictwem kogoś - co mu dolega i kiedy wyjdzie z tego szpitala - podsumował Tomasz Lis.

Czytaj też: "W normalnym kraju wola rodziny powinna być święta">>>

DOSTĘP PREMIUM