Tomasz Komenda wyszedł na wolność dzięki ministrowi Ziobrze? Mec. Ćwiąkalski: Nie przesadzajmy

Według adwokata Tomasza Komendy trudno będzie ukarać tych, którzy przyczynili się do jego skazania, mimo iż jest niewinny. Ćwiąkalski uważa także, że politycy nie odegrali dużej roli w wypuszczeniu mężczyzny.

"Rzeczpospolita" informuje, że kilka miesięcy po zabójstwie 15-latki w Miłoszycach, na zlecenie prokuratury przeprowadzono badania wariografem. Przebadani mieli zostać dwaj chłopcy, którzy w sylwestrową noc wyszli z dyskoteki razem z 15-latką. Badania wykonano, ale nie zostały wykorzystane w śledztwie.

- Czy w śledztwie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów i zeznań? - pytała w TOK FM Dominika Wielowieyska prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego, który reprezentuje niesłusznie skazanego Tomasza Komendę.

- Prokuratura Okręgowa w Łodzi prowadzi śledztwo tym kierunku, by ustalić, czy tak było. Z wypowiedzi samego Tomasza Komendy wynika, że takie podejrzenie jest uzasadnione. Nie chodzi tylko prokuraturę, ale i policję. Np. Tomasz Komenda nigdy nie przyznał się do zabójstwa, ale przyznał, że był w tej miejscowości. Twierdzi, że został pobity przez policję. Jeśli był przymuszany do złożenia takich a nie i innych zeznań, to jest to tworzenie fałszywych dowodów - mówił prawnik.

Jak podkreślił prof. Ćwiąkalski, w śledztwie można mówić o szeregu nieprawidłowości. Dotyczy to m.in. tak istotnych dowodów jak tzw. ślad zapachowy.

Ale prawnik zaznaczył, że ukaranie winnych "nie jest takie całkiem proste". -  Od tego czasu minęło już 20 lat. Na pewno w niektórych sytuacjach będzie wchodziło w grę przedawnienie. Choć prokuratura w Łodzi ma pomysł na to, jak do tego nie dopuścić - stwierdził prof. Ćwiąkalski.

Czytaj też: "Wymiar sprawiedliwości się myli, mylił się i zawsze będzie się mylił". Tomasz Komenda nie jest jedyny>>>

Bez polityków by się nie dało?

- Czy uniewinnienie Tomasza Komendy to sukces Zbigniewa Ziobry? - pytała Dominika Wielowieyska.

- Wiem, że politycy lubią sobie od razu przypisywać różne sukcesy. Prawdą jest, że rodzina nieżyjącej 15-latki zwróciła się do ministra sprawiedliwości, by śledztwo podjęto jeszcze raz. Nie dlatego, że chcieli wykazać niewinność Tomasza Komendy, ale chodziło o to, że tam było co najmniej dwóch sprawców. Więc zlecenie przeprowadzenia jeszcze raz szczegółowej analizy w jakimś stopniu jest zasługą Zbigniewa Ziobry - odpowiedział prawnik i były minister sprawiedliwości.

- Minister Ziobro mówi wręcz, że zmiana ustawy o prokuraturze - czyli podporządkowanie prokuratury ministrowi sprawiedliwości - było zasadne celne i trafne, i dlatego Tomasz Komenda odzyskał wolność - podkreśliła Wielowieyska.

- Nie przesadzajmy. Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego jest w jednych rękach, a jednak w innych krajach też się prowadzi śledztwa z sukcesami śledztwa. I nie ma to nic wspólnego z tym, że mamy do czynienia z takim podwójnym podporządkowaniem - zwrócił uwagę prof. Ćwiąkalski.

Odszkodowanie

Uniewinnienie Tomasza Komendy przez Sąd Najwyższy nie kończy sprawy, bo mężczyzna chce walczyć o odszkodowanie i zadośćuczynienie za to, że został skazany za zbrodnię, której nie popełnił . W efekcie spędził w więzieniu 18 lat.

Jak mówił przed tygodniem prof. Ćwiąkalski, w grę może wchodzić nawet 10 mln zł.

Nim SN oczyścił przed tygodniem Komendę z zarzutów, w marcu został warunkowo zwolniony z więzienia na wniosek Prokuratury Krajowej. Został skazany na 25 lat więzienia za gwałt i morderstwo 15-letniej dziewczyny, do którego doszło w sylwestrową noc 1996/1997 w Miłoszycach niedaleko Wrocławia.

Czytaj też: Dlaczego Komendę niesłusznie skazano za zabójstwo? Ziobro o śledztwie: Wiemy o poważnych błędach>>>

Mam, delikatnie mówiąc, poważne wątpliwości, czy osoba skazana słusznie odbywa karę za zabójstwo.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM