PiS realizuje program Pogarda Plus? "Jest w pełnym rozkwicie" ocenia posłanka opozycji

- Podejście rządu do protestujących, pokazuje że pochylają się tylko nad tymi, którzy mogą dać im głosy - ocenia Katarzyna Lubnauer. Mówi o programie "Pogarda Plus" realizowanym przez polityków PiS.

PiS słynie z rządowych programów. Mamy 500 Plus, Mieszkanie Plus, Mosty Plus. Ale jak sugeruje Katarzyna Lubnauer,rządzący realizują jeszcze jeden program.

- Program Pogarda Plus jest w pełnym rozkwicie. Wypowiedzi posła Żalka, potem Brygidy Krynickiej, czy w tej chwili Krystyny Pawłowicz, pokazują dość jednoznacznie, jaki jest stosunek PiS-u do słabszych ludzi. Niepełnosprawni to ta najsłabsza grupa społeczna, to są ludzie, którzy wymagają pomocy państwa - mówiła szefowa Nowoczesnej w rozmowie z portalem tokfm.pl. 

Żalek o protestujących rodzicach: Nie można dać im tej gotówki. Traktują dzieci jak żywe tarcze

Przypomnijmy, Jacek Żalek - w rozmowie z tokfm.pl - mówił o "zwyrodniałych rodzicach" i traktowaniu przez protestujących dzieci jak żywych tarcz. Krystyna Pawłowicz na Twitterze skarżyła się, że w sejmowym korytarzu głównym "śmierdzi". Tuż obok protestują niepełnosprawni wraz z opiekunami.

Posłanka Bernadeta Krynicka porównała sposób prowadzenia protestu do cyrku. Stwierdziła też, że "znalazłaby paragraf na rodziców przetrzymujących swoje dzieci w Sejmie w takich niegodnych warunkach".

Z kolei europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk uznał, że spędzenie ponad 30 dni w Sejmie na pewno zostawia ślady w psychice protestujących.

Marszałek Sejmu, Marek Kuchciński, postanowił się natomiast od protestujących po prostu odgrodzić. Zrobił to banerami przygotowanymi na rocznicę 550-lecia polskiego parlamentaryzmu

Czytaj też: "Suweren śmierdzi władzy?" - Lewicka pyta o wpis posłanki Pawłowicz

- Podejście rządu do niepełnosprawnych osób protestujących, pokazuje że rządzący nie pochylają się nad najsłabszymi, a tylko nad tymi którzy mogą dać im głosy - stwierdziła Katarzyna Lubnauer.

"Nawet odejść trzeba umieć z klasą"

Nie kończą się personalne napięcia w Nowoczesnej. Dwa tygodnie temu znacząco skurczył się klubu parlamentarny Nowoczesnej. Z partii odeszli Joanna Scheuring-Wielgus, Joanna Schmidt oraz Ryszard Petru.

Ale temat "Ryszard Petru" nadal jest w partii obecny, m. in. dlatego, że Nowoczesna spłaca długi z czasów jego kierownictwa. 

Założyciel ugrupowania na odchodne przypomniał w mediach o zobowiązaniach finansowych partii, które obecnie wynoszą 1 mln 800 tys. złotych. 

Lubnauer przyznaje, że na Nowoczesnej ciąży zobowiązanie, ale jest rozłożone na raty, regularnie spłacane. Szefowa ugrupowania stwierdziła jednak, że mówieniem głośno o finansach, były lider złamał panującą w biznesie i polityce etykietę. 

Czy Petru zachował się nieelegancko?

- Nawet odejść trzeba umieć z klasą - podsumowała w rozmowie z tokfm.pl posłanka.

DOSTĘP PREMIUM