Nie ma kamer. Nikt nie pomyślał o RODO. Poseł Kukiz'15 chce zmiany daty wyborów

Andrzej Maciejewski z Kukiz'15 namawiał w TOK FM do przesunięcia wyborów samorządowych - na wiosnę 2019 roku. Trzeba znowelizować prawo wyborcze, bo jak argumentował, rządzący zapomnieli np. o RODO.

W rozmowie z Jackiem Żakowskim poseł Andrzej Maciejewski mówił o problemach z nadchodzącymi wyborami. Zapowiadany monitoring lokali wyborczych, przez montaż kamer we wszystkich lokalach wyborczych,ma chronić przed fałszerstwami i innymi nieprawidłowościami.

Kamery mają rejestrować wszystko, co dzieje się w lokalu wyborczym, a każdy może móc to obserwować dzięki streamingowi.

"Mission Impossible. Na wybory samorządowe ma powstać potężny system transmitujący dane">>>

Ale choć do wyborców, które mają się odbyć jesienią, coraz mniej czasu... realizacja projektu jest w powijakach. Bo jak mówił poseł Kukiz'15, nie ma kamer i nikt nie rozpoczął jeszcze nawet procedury ich zamawiania:

Mówimy o kamerach, które podlegają pod zamówienie publiczne unijne. To procedura, która trwa minimum dwieście dni. Mówimy o tysiącach kamer, które trzeba zamówić, a fizycznie producent ich nie ma. Nikt nie wie też, jakie te kamery mają mieć wymagania techniczne. Nie ma kamer i nie będzie. Krajowe Biuro Wyborcze już dawno to powiedziało.

- podkreślił przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Długa lista

Kamery to nie jedyny problem dotyczący wyborców, które mają się odbyć na podstawie przepisów zmienionych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Maciejewski wytykał rządzącym, że tak się spieszyli ze zmianą przepisów, że... zapomnieli o RODO.

Pamiętajmy, że dane z tych kamer będzie trzeba przechowywać. Zapomniano o tym, że wchodzi RODO, które dyskwalifikuje w tej formie kamery. Trzeba najpierw znowelizować ustawę.

- mówił poseł.

Wchodzące dziś w życie RODO wprowadza ścisłe i bardziej restrykcyjne wymogi dotyczące ochrony danych osobowych we wszystkich krajach Unii Europejskiej. A już wcześniej Główny Inspektor Danych Osobowych (GIODO) zwracał uwagę, że kamery w lokalach dostarczają informacji nie tylko dotyczących wizerunku wyborców, ale także  ich zachowania i miejsce zamieszkania.

Czytaj też: Kościół nawet po apostazji będzie mógł przetwarzać twoje dane. RODO nic nie pomoże>>>

Trudno o urzędników wyborczych

Poseł przypomniał też,o problemie braku chętnych do pracy przy wyborach.

Pierwotnie urzędników wyborczych miało być 5 tysięcy, ale zostało to ścięte z racji braku chętnych. Na dzisiaj są okręgi, miasta i gminy, gdzie nie ma żadnego potencjalnego kandydata. Trzeba to uzupełnić.

- podkreślił gość TOK FM.

Więcej o kłopotach dotyczących urzędników wyborczych można przeczytać tutaj.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM