Gowin nie chce rozmawiać z protestującymi. "Upolitycznianie uczelni? Ten zarzut nie ma uzasadnienia"

- Dzisiaj ministerstwo przedstawi pakiet kolejnych poprawek do ustawy - zapowiada min. Gowin. Uspokaja protestujących z uniwersytetów w Warszawie i Białymstoku. Ale do rozmów z nimi nie chce siadać.

Reforma szkolnictwa wyższego, która nazywana jest m.in. “konstytucją dla nauki” czy “ustawą 2.0”, to sztandarowy projekt Jarosława Gowina. Ale projekt wicepremiera , ministra nauki i szkolnictwa wyższego budzi wątpliwości. Studenci i pracownicy Uniwersytetu Białostockiego zorganizowali wczoraj (we wtorek) manifestację. Na UW trwa protest - studenci nie opuszczają części rektoratu.

Protestujący z Białegostoku zwracają uwagę na to,  że reforma nie rozwiązuje podstawowego problemu szkolnictwa wyższego, czyli niedofinansowania. Uczestnicy protestu w Warszawie domagają się m.in. demokracji na uczelni i jej autonomii, utrzymania pozycji wydziałów względem centralnej władzy rektora.

Katarzyna Lubnauer zaapelowała do min. Gowina o spotkanie z protestującymi studentami.

Ale minister nie chce siadać do rozmów z protestującymi.  - Konsultacje trwają bezustannie. Dzisiaj ministerstwo przedstawi pakiet kolejnych poprawek, które są konsekwencja i ostatniego posiedzenia komisji. Część tych poprawek wychodzi naprzeciw obawom protestujących - deklarował min. Gowin w rozmowie z portalem tokfm.pl.

Czy to uspokoi studentów i zapobiegnie rozlewaniu się protestów na inne uczelnie? - Proszę zwrócić uwagę, co (o reformie - red.) mówią największe autorytety. Prof. Marcin Pałys, rektor UW, podkreśla, że wielką wartością tej ustawy jest radykalne zwiększenie autonomii uczelni. Szef Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich - prof. Jan Szmidt  zwraca uwagę, że ta ustawa otwiera uczelnie na współpracę z otoczeniem. A szef Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego - były wiceminister w rządach PO prof. Zbigniew Marciniak - ocenia, że ustawa daje szanse na umiędzynarodowienie polskich uczelni. Naprawdę nie ma się czego obawiać- uspokajał Jarosław Gowin.

Gowin nie chce rozmawiać z protestującymi. "Upolitycznianie uczelni? Ten zarzut nie ma uzasadnienia"

Konsultacje, konsultacje, konsultacje

Wicepremier podkreślił, że praktycznie od rozpoczęcia prac nad reforma, prowadzone były rozmowy ze środowiskiem akademickim. -  Przez 2,5 roku konsultowałem tę ustawę ze wszystkimi grupami. Wydaje mi się, że uczciwie zarzutu o brak konsultacji nikt mi postawić nie może - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Komentując jeden z postulatów protestujących podkreślił, że "nigdzie w treści ustawy nie znajduje uzasadnienia zarzutu o upolitycznianie".

- Odpowiem cytując protestujących, którzy porównali obecną sytuację do roku ‘68 i stwierdzili, że autonomia uczelni zostanie ograniczona do autonomii rektorów - mówił gospodarz Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko.

- Dalej tego zarzutu nie rozumiem. Rzeczywiście, ustawa przewiduje wprowadzenie nowego organu (Rady Uczelni - red.), w którego skład mają wchodzić osoby z zewnątrz. Ale wszystkie te osoby będą wybierane przez senaty uczelni, a więc w niczym nie kłóci się to z zasadą autonomii. Przypomnę też, że tego typu organy sukcesywnie wprowadzane są w krajach UE - odpowiedział min. Gowin.

I przypomniał, że w ubiegłym roku ukazał się raport Komisji Europejskiej dotyczący polskiego szkolnictwa wyższego.

-  I jedną z podstawowych rekomendacji było właśnie wprowadzenie Rady Uczelni jako gremium, które wspiera władze uczelni w racjonalnym i mądrym zarządzaniu, a jednocześnie jest płaszczyzną współpracy z otoczeniem społecznym Jak słusznie powiedział prof. Jan Schmidt, uczelnie na całym świecie mają tendencję do zamykania się. Chodzi o to, żeby je rozhermetyzować. Tylko taki jest sens powołania nowego organu, nie ma tu żadnej szczeliny, przez którą może się wcisnąć polityka - przekonywał Jarosław Gowin.

Czytaj też: Czy PiS utrąci reformę? "Będzie trochę hamletyzowania w wykonaniu Gowina">>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (55)
Gowin nie chce rozmawiać z protestującymi. "Upolitycznianie uczelni? Ten zarzut nie ma uzasadnienia"
Zaloguj się
  • herr7

    Oceniono 13 razy 7

    Celem reformy jest ograniczenie finansowania badań naukowych i szkolnictwa wyższego. W istocie nie jest to nic innego jak kontynuacja reform które objęły szkolnictwo podstawowe i średnie, a których skutkiem jest obniżenie poziomu wiedzy obecnej młodzieży. W zamyśle tych sił, które tymi procesami sterują (a dotyczą on całej Europy Wschodniej) Polska ma być krajem słabo wykształconych, ciemnych ludzi, którymi jest przez to dużo łatwiej manipulować. Wersję radykalną takiego programu usiłowali już wcielić naziści, którzy zakładali że polscy "podludzie" powinni mieć umiejętność liczenia do stu i pisania, ale jedynie prostych zdań. Powinni ponadto umieć rozpoznawać znaki drogowe, żeby ich niemieckie samochody nie rozjeżdżały na drogach. Jak widać byli bardzo humanitarni. W nieco innej formie władcy świata kształtują masy ludzkie w USA. Tak tzw. red-necks mają zwykle problemy ze wskazaniem gdzie leży Europa, ale jest to system, który zdaniem ich autorów osiągnął w swojej skuteczności prawie ideał.

    Gadanie, że polskie uniwersytety zajmuje niskie pozycje w jakichś tam rankingach ma jedyni e na celu tzw. konsolidację tj. przeznaczenie wszystkich środków dla kilku uczelni i zaoranie reszty. Ministrowi Gowinowi być może poprawi się humor jak jego UJ znajdzie się na 199 pozycji w jakimś chińskim rankingu, tyle że odbędzie się to kosztem uczelni w Lublinie, Rzeszowie, Opolu i jeszcze paru innych miastach.
    Inną politykę prowadzą np. Chiny, które już teraz przeznaczają >2% PKB na badania naukowe. Wzorem też może być Izrael, który stworzył gospodarkę opartą na wiedzy, przy okazji asymilując dobrze wykształconych wychodźców z ZSRR. Ale i w Chinach i w Izraelu rządzą ludzie rozsądni. A w Polsce ministrowie chcą się jedynie ścigać w jakichś rankingach.

  • nie_bierz_jarka_na_serio

    Oceniono 12 razy 6

    Ach gdyby Wajda żył nakręciłby człowieka z gówna

  • opiniamoja

    Oceniono 9 razy 5

    już raz Gowin reformę zrobił, sądom, co z tego wyszło???? wielkie gie, może niech ten człowiek powstrzyma się od jakichkolwiek reform, taka sugestia

  • chri-s48

    Oceniono 9 razy 5

    Partia wszędzie musi wtykać swój nos tylko po to żeby nie wywinięto jej śmierdzącego szpasa . Nadzór i nadzór przede wszystkim, takie polskie "nic się nie dzieje o czym byśmy nie wiedzieli a w tym krytyki żadnej" ,bo jesteśmy prawi i sprawiedliwi z nazwy, a w działaniu to bywa różnie. Jak nam się nie spodoba to i policję potrafimy wysłać na uczelnię żeby sprawdzić stan patriotyzmu, patriotyzmu w naszym wydaniu.

  • jsn

    Oceniono 8 razy 4

    trzeba postawić pytanie, czy pan G. czytał swoja ustawę. Z mojej lektury wynika, że garstka studentow ma rację

  • plastikpiokio

    Oceniono 10 razy 4

    gowin na poważnie rozmawia tylko z emerytowanym dziwiszem i przy konsumpcji winka próbuje sobie załatwic miejsce w niebie ---ale zarówno dla dziwisza i gowina tam miejsca nie ma --bo to łotry szuje i kombinatorzy.jakich mało.

  • aistionnelle

    Oceniono 7 razy 3

    Głównym celem tej reformy jest sianie psychozy, każdy wydział musi mieć kategorię A, bo inaczej nie dostanie na nic pieniędzy z ministerstwa, ne będzie miał uprawnień doktorskich czy habilitacyjnych -innymi słowy stanie się lokalną, paranaukową wioską. Żeby mieć kategorię A trzeba robić badania i publikować ,publikować i jeszcze raz publikować.Najlepiej zagranicą.I wszystko byłoby OK gdyby nie fakt, że te badania i publikacje mają robić ludzie jednocześnie zmuszani do uczenia setek studentów bo do tej pory owe setki były źródłem finansów.Czyli podwójny albo potrójny nakład pracy za te same pieniadze i z groźbą wyrzucenia z pracy w przypadku nie spełnienia wygórowanych standardów.Brawo panie Gowin !

  • ambion2015

    Oceniono 9 razy 3

    Nadszedł czas aby PiS wyrzucił do śmieci neoliberalny projekt ustawy 2.0, szumnie nazywanej Konstytucją dla nauki. Gowin już kiedyś reformował sądy... teraz o zgrozo bierze się za uczelnie

  • guru133

    Oceniono 9 razy 3

    Czy niechęć G(ównianego) wicepremiera wynika z jego arogancji, czy może z osłabienia spowodowanego niedożywieniem po odebraniu mu premii, która "mu się należała"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX