Kamiński: Po co PiS skok na sądy? Ich zamiary wobec demokracji mogą być dużo gorsze, niż się wydaje

Komisja Europejska wnioskuje o zorganizowanie "wysłuchania" Polski w Radzie UE. Byłby to kolejny krok w procedurze z art. 7 unijnego traktatu. Zdaniem Michała Kamińskiego, rząd PiS "pójdzie na zderzenie".

- Stan sporu Polski z UE jest coraz gorszy - ocenił w TOK FM Michał Kamiński, poseł klubu PSL-Unia Europejskich Demokratów. - Polska wysyłała sygnały, że chcemy dokonać jakichś ustępstw, później okazało się, że ustępstw nie ma. Ta władza nie ma ochoty na kompromis, wyraźnie idziemy na zderzenie - dodał.

Czytaj też: Komisja Europejska nie "odpuszcza" Polsce? "To przesłuchanie może nie mieć żadnego znaczenia"

Poseł wyraził obawy, że taka strategia PiS świadczy o chęci ograniczania wolności i demokracji w kraju. - Po co Prawu i Sprawiedliwości ten skok na sądy? Przecież ministrowie Czaputowicz i Szymański są na tyle przytomni, że zdają sobie sprawę, że my tego sporu nie wygramy i będzie on miał gigantyczne konsekwencje dla Polski. To, że są gotowi zapłacić taką cenę za to, żeby trzymać sądy w garści, rodzi w mojej głowie najbardziej niepokojące scenariusze - tłumaczył.

- Być może ich zamiary wobec naszej wolności i demokracji są dużo gorsze, niż najwięksi wrogowie PiS przeczuwają - sugerował Kamiński.

Gra na zmęczenie

Do kwestii sporu z Komisją Europejską w Rozmowach w TOK-u odniósł się też senator Marek Borowski. Przypomniał, że jego kluczową kwestią jest usunięcie sędziów Sądu Najwyższego. Na początku lipca przestaną oni pełnić swoją funkcję, na skutek zmiany granicy ich wieku emerytalnego. - Czegoś takiego w krajach UE nie było, nawet na Węgrzech. To jest łamanie konstytucji, która mówi, że sędziowie są nieusuwalni - stwierdził.

Zdaniem Borowskiego, do wysłuchania Polski w Radzie Unii Europejskiej dojdzie na skutek konfliktu w samej Komisji Europejskiej, ponieważ jej członkowie nie są jednomyślni w kwestii, czy sprawę obniżenia wieku emerytalnego sędziów powinien rozstrzygać Trybunał Sprawiedliwości. - Wysłuchanie jest wyjściem kompromisowym. UE jest w trudnej sytuacji ze względu na liczne wewnętrzne konflikty, więc PiS “gra na zmęczenie” KE. Ale to będzie ze szkodą dla Polski - ocenił senator.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM