Deweloperzy chcą ratować dzielnicę biznesową. Czy Mordor na Służewcu może być lepszy?

Kto kiedykolwiek był lub pracował na terenie służewieckiej dzielnicy biznesowej w Warszawie rozumie, dlaczego to miejsce nazywane jest prześmiewczo Mordorem. Ostatnie dwa-trzy lata przyniosły jednak kilka zmian, które być może w dłuższej perspektywie sprawią, że to miejsce nie będzie już kojarzone jedynie z katastrofą komunikacyjną, brakiem przyjaznych przestrzeni publicznych i ogólnym wymarciem, które następuje po godzinie 18.00 każdego roboczego dnia.

Źródło dobrej zmiany nie płynie jednak ze strony odpowiedzialnych za jakość przestrzeni władz miasta. Walkę o lepszy Służewiec podjęli działający tu inwestorzy i nieliczni mieszkańcy. O tej walce, powodach jej podjęcia i perspektywie na przyszłość opowiada Artur Filipiuk, dyrektor operacyjny firmy Adgar i członek zarządu stowarzyszenia „Lepszy Służewiec”. Pyta zaś Artur Celiński, zastępca redaktor naczelnej „Magazynu Miasta”.

Na pytania i uwagi czekamy pod adresem magazynmiasta@tok.fm

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM