"Uśmiechnij się" - trening emocji, czy raczej tresura? Dimitrova u Szymielewicz

Pretekstem do tej rozmowy jest decyzja urzędu miejskiego w Sopocie, by w dwóch wydziałach zainstalować "liczniki uśmiechu" - urządzenia rejestrują ten właśnie element mimiki twarzy pracownika i interesanta. Żeby uśmiech był zaliczony, radość musi trwać przynajmniej osiem sekund. Nietrudno nie zauważyć, że to próba nakłonienia ludzi, by się uśmiechali - zwłaszcza w przypadku pracowników niekoniecznie dlatego, że mają taką potrzebę czy ochotę, a dlatego, że na tej podstawie się ich ocenia.

Jest w psychologii taki termin jak "praca emocjonalna" - przyznaje na początku tej rozmowy Cveta Dimitrova: psychoterapeutka w ośrodku "Konteksty. Miejsce Psychoterapii", współautorka podcastu tokfm.pl "Nasze wewnętrzne konflikty". Wraz z Katarzyną Szymielewicz zastanawiają się, czy próby wytresowania nas, byśmy się w określonych okolicznościach uśmiechali, nie spowodują, że na naszych twarzach pojawią się uśmiechnięte maski Jokera.

To oczywiście złośliwość, a temat jest poważny - z psychologicznego, socjologicznego czy, po prostu, ludzkiego punktu widzenia. Warto posłuchać całej rozmowy:

Piszcie do nas na adres: panoptykon4.0@tok.fm

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM