"To, co napisała Krystyna Janda jest skandaliczne i nieprzyzwoite". Biejat i Galopujący Major u Sroczyńskiego

"Marszałek Grodzki jest armatą, która w pewnym momencie wystrzeli - najprawdopodobniej we własne kolano". "Posłanka Magdalena Biejat to ultrasymetrystka, bo głosowała razem z PiSem". Ta rozmowa skrzy się bon-motami, jest jednak przede wszystkim poważnym poszukiwaniem najsłabszych ogniw politycznego duopolu PiS-PO, które przynoszą najbardziej opłakane społeczne skutki.

Ale przede wszystkim Magdalena Biejat, posłanka Lewicy Razem, Galopujący Major i Grzegorz Sroczyński próbują pokazać, jaką realną treść można znaleźć w - z założenia -  antylewicowym przekazie "konserwatywnych" środowisk (bo, jak podkreśla Biejat, lewica ma coś do powiedzenia nie tylko o LGBT), i hipokryzję w rzekomo prospołecznych działaniach i zamierzeniach obecnych rządzących, ale też najbardziej licznej części opozycji.

W swoich opiniach są bezkompromisowi - jak to w "Sabacie symetrystów".

DOSTĘP PREMIUM