Kaczyński krzyczy "Puck, Puck", a Lichocka "f...ck, f...ck". Piąteczek 2.0

Zrozumiałe, że posłanka Lichocka cieszyła się z prawie 2 000 000 000 PLN, które będzie można teraz przeznaczyć na pokazywanie nieistniejących, zbudowanych przez PiS statków i samochodów elektrycznych - przyznaje Wojciech Orliński podkreślając zarazem, że tłumaczenia posłanki w sprawie gestu, którego rzekomo nie było, obrażają inteligencję wyborców PiS, do których są kierowane.

Jest też m.in. o "szyfrze Kwaśniewskich", czyli skąd wiadomo, że "zrobić siku" znaczy to, a "zrobić kupę" tamto, wyborach prezydenckich sprzed 5 lat i pieniądzach na czeski przekład przemówień Jarosława Kaczyńskiego, jako jedynego literata na prawicy, zamiennika Olgi Tokarczuk. A także o najnowszym Bondzie.

DOSTĘP PREMIUM