Koronawirus pokazuje, jak neoliberalna gospodarka zabija? "Dla pracowników na śmieciówkach kwarantanna to katastrofa"

Ostatnie dni pokazują dramatyczne mielizny, które są konsekwencją "rynkowego" podejścia do gospodarki, czy służby zdrowia. No właśnie: służby - bo nagle okazało się, że instytucje takie, jak szpitale, czy ratownictwo medyczne postrzegane są nie jak to zwykło się określać w narracji ostatnich wielu lat "zwykły biznes", a jako państwowa służba.

Tyle, że na razie ratownicy i tak mają "jednoosobową działalność gospodarczą" i z jednej strony boją się koronawirusowej kwarantanny, bo oznacza ona dla nich brak środków do życia, z drugiej: formalnie niczego nie można im nakazać, bo nie są pracownikami. Problem dotyczy jednak oczywiście nie tylko ratowników, jak pamiętamy: Polska jest w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o liczbę "śmieciówek" i formalnego samozatrudnienia, które tak naprawdę powinno mieć formę normalnej umowy o pracę.

To główne, ale niejedyne tematy, jakie znajdziecie w dzisiejszym wydaniu "Sabatu symetrystów". Grzegorz Sroczyński i jego goście: Maria Libura – ekspertka Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds Zdrowia oraz kierowniczka zakładu dydaktyki i symulacji medycznej Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego zastanawiają się nad wieloma sprawami, które w związku z pandemią koronawirusa widać jeszcze wyraźniej niż dotąd. Zastanawiają się też nad tym, co jeszcze może z aktualnych, bezprecedensowych wydarzeń, wyniknąć.

DOSTĘP PREMIUM