Jak pan prezes oburzył się na pielęgniarkę, czyli czy zawód "członek" to też powołanie

Pandemia trwa, przy okazji dowiadujemy się, jak wiele osób rozlicza osoby takie, jak lekarze, pielęgniarki i ratownicy, czy nauczyciele albo policjanci, z powołania, jakiemu powinni oddawać się w swych, najczęściej słabo opłacanych, zawodach. Jak ich przełożeni mają czelność straszyć ich zwolnieniem (zdarzył się zresztą taki, który nie tylko straszył) jeśli zdradzą "tajemnicę", że nie wszystko działa tak doskonale, jak twierdzą różni ministrowie, prezesi i członkowie. To wątek, który tak rozsierdził Wojciecha Orlińskiego, że dał upust swoim emocjom w tej sprawie.

Ale też nie byłby sobą, gdyby zarazem nie podjął się krótkiego wytłumaczenia, jak bardzo mylą się ci, którzy twierdzą, że Hitler doszedł do władzy demokratycznie.

DOSTĘP PREMIUM