Jaki JESZCZE problem może spowodować koronawirus? I dlaczego polska "tarcza" to tak mało

Mimo, że po raz kolejny niemal jedynym tematem podcastu są konsekwencje pandemii koronawirusa, trzeba przyznać, że wątków nie brakuje: niestety, jest o czym mówić. Po kilku tygodniach widać już wyraźnie, że mamy kryzys większy, i to o wiele, od tego z 2008 roku. Warto jednak przyjrzeć się, jakie działa wytaczają przeciwko niemu inni, a jakie pomysły wprowadza polski rząd.

Rafał Hirsch przypomina też retoryczne pytanie, bo nadszedł już tego pytania czas: czy lepiej być bezrobotnym, czy martwym.

Poniżej tematy dzisiejszego odcinka w przypadkowej kolejności.

Oraz, zachęcamy, piszcie: rankinghirscha@tok.fm

- kryzys wygląda na bardzo głęboki, pojawiają się nawet postulaty, byśmy przestali zamykać się w domu, bo zawali się gospodarka: pytanie, co gorsze, być martwym czy bezrobotnym. I jak na tle antykryzysowych działań w Niemczech czy USA wyglądają, wciąż nie uchwalone, polskie rozwiązania

- jak mylący skrót może wypchnąć cię z rynku, czyli historia spółek ZOOM na amerykańskiej giełdzie

- w Polsce zaczyna brakować pracowników nawet tam, gdzie powinno być stabilnie, czyli w budownictwie - to efekt powrotu wielu Ukraińców do ojczyzny i pozostania w domach rodziców z dziećmi

- pierwsze dane, wciąż niepełne, o "epidemicznym" PMI wyglądają zatrważająco źle

- państwa zaczynają zamykać swoje rynki, zatrzymuje się międzynarodowy obrót żywnością: to może oznaczać, że żywność zdrożeje, a w wersji max może jej nawet brakować, przynajmniej niektórych asortymentów

- w gospodarce zaczyna znikać zaufanie i zaczynają się tworzyć zatory płatnicze; z badania wynika, że wielu podejrzewa, iż ci, którzy spóźniają się z zobowiązaniami w rzeczywistości mają pieniądze, tylko nie chcą się z nimi rozstawać

- ropa nadal tanieje, pewien jej rodzaj osiągnął nawet cenę poniżej zera, czyli sprzedający dopłacił kupującemu, żeby uwolnił mu miejsce w magazynie

- unijne koronaobligacje? Kto za, kto przeciw, i dlaczego

- w USA wnioski o zasiłek dla bezrobotnych złożyły 3 mln ludzi - to absolutny rekord

DOSTĘP PREMIUM