Władza, technologie, koronawirus. Jest kraj, w którym podejrzanych o zakażenie śledzi kontrwywiad. W innym zdradzi cię twój QR

Polski model, w którym osoby na kwarantannie są odwiedzane przez policyjne patrole, jest modelem raczej z poprzedniej epoki. Dzisiejsze technologie, zwłaszcza w krajach, w których wolności obywatelskie nie są naczelnie fundamentalnym priorytetem władzy, pozwalają na... publikowanie mapy, na której każdy będzie mógł zobaczyć nieregularną kreseczkę: ni mniej, ni więcej, tylko po prostu trasę, jaką dziś odbyła osoba podejrzana o zakażenie koronawirusem.

W innym kraju - jeśli masz 14dniową kwarantannę, nie wejdziesz np. na stację metra, bo czytnik Twojego kodu QR pokaże wszystkim na stacji, że możesz być osobą zakażoną.

To nie podkoloryzowane przestrogi obrońców praw obywatelskich, to opis systemów, działających już w kilku krajach - jak dokładnie działają te systemy, w jakich krajach, i jakie łamią wolności człowieka i obywatela, opowiada Wojciechowi Klickiemu Małgorzata Fraser - dziennikarka, specjalizująca się w tematyce prywatności i cyberbezpieczeństwa, redaktorka serwisu mediaphilia.pl.

Ale, żeby nie było tak strasznie czarno, ta rozmowa jest też o tym, jak współczesne technologie można wykorzystywać nie zagrażając naszej prywatności, anonimowości, i innym naszym prawom obywatelskim.

Posłuchaj.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM