Rządy niektórych krajów zachowują się jak wystraszeni klienci, którzy wykupują towar na zapas

Ekonomiczne konsekwencje epidemii koronawirusa widać, jak na dłoni. Ale nie wszędzie wyglądają one tak jednoznacznie, jak można było się tego spodziewać powiedzmy, miesiąc temu. Ciekawostka: jednym z głównych bohaterów najnowszego "Cotygodniowego podsumowania roku" jest Narodowy Bank Polski. Warto sprawdzić, dlaczego

Cały podcast znajdziesz tutaj:

a poniżej tematy odcinka w przypadkowej kolejności:

- tylko w marcu wyciągnęliśmy z bankomatów ponad 30 mld złotych, wciąż wielu czuje się pewniej, gdy ma pod poduszką żywą gotówkę

- Niemal 8 mld złotych zarobił w ubiegłym roku NBP

- dane o polskim deficycie budżetowym: premier przyznał, że trzeba go będzie zwiększyć i widać, że to dzieje się już, i to intensywnie.

- produkcja przemysłowa w USA spadła w marcu bardzo mocno, a spadek w podstawowej grupie firm, w przetwórstwie przemysłowym, była największa od 1946 roku

- bezprecedensowe porozumienie na rynku ropy, ale cena surowca nadal spada

- spada inflacja: wydawałoby się, że powinna gwałtownie rosnąć, tak jednak się nie dzieje

- co może, już wkrótce, wywołać wzrost inflacji? Limity eksportu własnych produktów żywnościowych, wprowadzane przez kolejne kraje

- NBP dość sprawnie "ściąga z rynku" obligacje, choć początki, jak pamiętamy, były trudne

- Standard&Poors i jej najnowsza ocena ratingowa na temat Polski: rating A- z perspektywą stabilną został podtrzymany, S&P podkreśla, że nasza gospodarka jest stabilna, dość zróżnicowana, mamy te niemałą bazę konsumentów

- dane GUS o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w polskich przedsiębiorstwach, zatrudniających ponad 10 osób: zatrudnienie spadło w ciągu miesiąca o ponad 34 tys. osób, i jest to największy spadek w historii, czyli od prawie 20 lat

DOSTĘP PREMIUM