Nie mówcie, że "Ordo Iuris" to fundamentaliści opłacani przez Kreml. Bo nie wolno. I Suchanow nie czytajcie

Tym razem Orliński odradza czytanie książek, od których od razu się lewaczeje. I utożsamia się ze sfrustrowanym pięćdziesięcioparolatkiem z serialu. Zauważa też pewną, fundamentalną, niesymetryczność symetryzmu, bo da się go uprawiać jedynie w antypisowskich mediach.

Podkreśla też, że obecna władza obniża nam zarobki pod pretekstem pandemii po to, byśmy zapierniczali za miskę ryżu, więc może nowa przestałaby nam chociaż zabierać te prawa, które już mamy...

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM