Piekło kobiet. Historie od których chce się wyć

Dlaczego chce się wyć? Z bólu i bezsilności, gdy słucha się o ludziach, którzy otaczali ciężarne kobiety w zapewne najdramatyczniejszych tygodniach ich życia, i decyzjach, jakie podjęli - albo decyzjach, które mogli podjąć, by zmniejszyć ten ból, ale tego nie zrobili.

Zaczynamy cykl "Piekło kobiet", opowieści bez tabu o aborcji w Polsce. O kobietach, które doznały niewyobrażalnych traum. O partnerach, którzy nie byli w stanie pomóc tak, jak by chcieli. O prawie, które nie działa tak, jak powinno, bo ludzie, którzy je stosują, kierują się własnymi poglądami, choć to nie oni ponoszą potem konsekwencje decyzji, które podjęli. Albo decyzji, których nie podjęli, choć powinni byli to zrobić.

Pierwsza rozmowa jest jak uderzenie w twarz. Choć dostać w twarz to nie jest przykrość tak poniżająca, jak nieludzkie historie, które opowiada Krystyna Kacpura. I boli minutę, może dwie, a nie dniami i nocami, tygodniami, miesiącami i latami.

Rozmówczyni Doroty Wardeckiej-Herrmann to dyrektorka zarządzająca w Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, działa na rzecz kobiet także m.in. na forum ONZ. Stara się przeciwdziałać torturom fizycznym, i psychicznym, jakich doznają kobiety pod rządami zaostrzanych właśnie polskich przepisów antyaborcyjnych.

DOSTĘP PREMIUM