Wyrok TSUE to dopiero początek fali werdyktów o niepraworządności w Polsce

"Myślę, że ten wyrok będzie miał znaczenie nie tylko dla Polski, ale też np. dla Węgier czy Rumunii, bo wskazuje jakie są granice wpływu polityków na władzę sądowniczą" - mówi sędzia Piotr Gąciarek. Przyznaje zarazem, że może dojść do sytuacji, w której - w obliczu tego werdyktu - banki będą mogły chcieć podważać zapowiadany na drugą połowę marca werdykt Sądu Najwyższego w sprawie umów o kredyty frankowe.

Konsekwencji tego werdyktu, a dokładniej: niepraworządnych decyzji, które werdykt ten podważa, może być o wiele więcej - włącznie z próbami podważania już podjętych decyzji Sądu Najwyższego, które zapadały z udziałem powołanych w wadliwy sposób sędziów Sądu Najwyższego.

Moi dzisiejsi rozmówcy opowiadają, jak wyglądała rozprawa przed TSUE ale przede wszystkim: jakie zmiany wczorajszy wyrok, i szykujące się kolejne orzeczenia europejskich instytucji mogą przynieść w polskim wymiarze sprawiedliwości w najbliższym czasie.

Moimi gośćmi są sędzia Piotr Gąciarek, członek Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA oraz pełnomocniczka tego stowarzyszenia przed TSUE, mecenas Marcjanna Dębska.

DOSTĘP PREMIUM