Czy Chiny czasem nie przelicytowały? Polityka konfrontacji traci swą skuteczność, a autorytarna władza nie ma nowych pomysłów

Wydarzenia ostatnich tygodni pokazują, że chińskie władze w swej polityce międzynarodowej są mocno nieelastyczne mimo, że ponoszą porażki. To coraz większy problem, bo - jak wskazują niektórzy analitycy - Chiny utknęły w XX wieku, a autorytarny charakter władzy w tym kraju utrudnia wewnętrzną debatę nad ewentualną modfikacją kursu. Propaganda i czasem histeryczna reakcja rzadowych mediów na krytykę powodują, że "myślący inaczej" boją się piętna zdrajców interesu narodowego.

Co mogłoby przynieść ewolucję chińskiego podejścia - to pytanie, z którym próbuje się zmierzyć w tej rozmowie Patrycja Pendrakowska, szefowa Instytutu Boyma, specjalizującego się w stosunkach europejsko-chińskich.

DOSTĘP PREMIUM