Paszporty COVIDowe: kto będzie zbierał Twoje wrażliwe dane i co z nimi będzie mógł zrobić

Na pierwszy rzut oka nic takiego się nie dzieje. Pomysł paszportów COVIDowych to jakby jedynie kontynuacja dotychczasowych rozwiązań: książeczek z zarejestrowanymi odbytymi szczepieniami. nie są nowością. Jednak nowością nie jest także to, że jeśli ktoś posiada o nas jakąś wiedzę, będzie mógł zapewne użyć jej także w sposób inny, niż deklarowany - zwłaszcza, jeśli tę wiedzę posiada państwo. A przecież dane o szczepieniach trafią też do podmiotów prywatnych, jak np. biura podróży czy linie lotnicze.

Z takimi właśnie pytaniami: czy cyfrowe paszporty potwierdzające szczepienie na COVID będą służyły wyłącznie na granicy, czy dojdzie do nowej kategoryzacji ludzi, czy sami sobie urządzimy stygmatyzację, co może przynieść ogólnoeuropejska baza danych o szczepieniach zwracam się do mojego rozmówcy, którym jest dziś dr Jędrzej Niklas z Uniwersytetu w Cardiff, wcześniej: London School of Economics, a jeszcze wcześniej - fundacja Panoptykon.

DOSTĘP PREMIUM