Zbigniew Ziobro cofa w rozwoju i szeryfuje. Na przykład w sprawie aresztów tymczasowych

Punktem wyjścia do tej rozmowy jest głośna, medialna sprawa Sławomira Nowaka - sąd nie zgodził się w jego sprawie na przedłużenie aresztu, w którym mężczyzna ten spędził 9 miesięcy a minister sprawiedliwości i prokurator generalny nie ukrywał, że jest zdegustowany takim obrotem spraw, powiedział zresztą znacznie więcej, co w tej rozmowie przypominamy, nazywając "szeryfowaniem" właśnie.

Problem jest jednak szerszy: po tym, jak udało się w Polsce, zgodnie ze standardami europejskimi, potężnie ograniczyć liczbę długotrwałość aresztów tymczasowych nadszedł Zbigniew Ziobro jako szef prokuratury i cofnął nas w rozwoju: aresztowań znowu przybyło i nie jest to raczej dowód na intensywność walki z przestępczością, a zintensyfikowanie wniosków o areszt - do których zresztą sądy walnie się, niestety, przychylają.

Dlaczego "niestety" tłumaczy nam, przypominając że areszt nie jest karą dr Piotr Kładoczny, członek zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i wieloletni wykładowca prawa karnego na Uniwersytecie Warszawskim.

DOSTĘP PREMIUM