"Jedna z mam przerysowywała karty pracy, bo nie miała w domu drukarki". 2 odcinek serialu "Rok, którego nie było"

Na początku było inaczej - czas spędzony razem, radość, że można "dopilnować", co dziecko je, jak długo korzysta z telefonu. Ale dziś to już głównie fizyczna bliskość. Rodzice i ich dzieci, które od ponad roku uczą się zdalnie, mierzą się z ogromną frustracją. O szkole w pandemii, tym razem widzianej oczami rodziców, opowiada drugi odcinek serialu "Rok, którego nie było".
Zobacz wideo

W drugim odcinku serialu "Rok, którego nie było" Krzysztof Horwat spotyka się z rodzicami dzieci, które od marca 2020 roku, z przerwami, uczą się zdalnie. Agnieszka opowiada o tym, że właściwie nie wie, co jej syn, uczeń czwartej klasy podstawówki, robi w czasie lekcji, bo sama pracuje w pokoju obok. Kuba przyznaje, że ostatnim sposobem, jaki z żoną mają na to, by córka nie spóźniała się na zdalne lekcje, jest zamontowanie w domu... szkolnego dzwonka. 

Spotykamy się również z Janem Gorskim, koordynatorem akcji "Uwolnij złomka", który odnawia i stawia "na nogi" używane komputery. I słyszymy historię chłopca z Warszawy, który nie zdał do następnej klasy z języka angielskiego. Bo nie miał w domu komputera, a lekcje odbierał na telefonie przez Messenger. W domu nikt nie zna angielskiego...

Posłuchaj drugiego odcinka serialu:

Co czwartek, przez trzy kolejne tygodnie, na tokfm.pl i w aplikacji TOK FM publikujemy kolejne odcinki serialu. Obraz zdalnej, pandemicznej szkoły stopniowo uzupełniamy o kolejne perspektywy, w tym tę najważniejszą - uczniowską.

Autorem i prowadzącym serial "Rok, którego nie było" jest reporter TOK FM Krzysztof Horwat. Za oprawę muzyczną odpowiada Bartosz Dąbrowski, za oprawę graficzną Marta Szewczyk, a za opiekę redakcyjną - Magdalena Birecka.

DOSTĘP PREMIUM