Europa siedzi okrakiem w sprawie Rosji, Biden próbuje to zmienić. Polska, nie tylko w tej sprawie, straciła na znaczeniu

Nie da się nie zauważyć zaostrzenia kursu, jakie prezentuje Rosja na arenie międzynarodowej - z drugiej strony jednak jest to być może ruch wyprzedzający, bo administracja Bidena raczej nie zamierza być wobec rządów Putina pobłażliwa. Moja dzisiejsza rozmówczyni podkreśla więc, że nigdy od 30 lat nie było tak spójnego myślenia w sprawie Rosji zarówno u Republikanów jak i Demokratów, jak dzisiaj.

Kluczową rolę w stosunku Europy do Rosji odgrywają, oczywiście, Niemcy. I tutaj jest szansa na znaczącą zmianę, bo nie tylko nowa administracja amerykańska podchodzi bardziej ofensywnie do rozmów z Niemcami, zarazem u naszych zachodnich sąsiadów szykuje się przecież zmiana politycznej warty. Zieloni wydają się być, z punktu widzenia Amerykanów, o wiele lepszym partnerem do rozmów o Rosji niż kończący właśnie prawdopodobnie swój prymat politycy z szeroko rozumianego środowiska Angeli Merkel.

O tym wszystkim i o marginalnej roli Polski w tej układance rozmawiam dziś z prof. Katarzyną Pisarską, szefową Europejskiej Akademii Dyplomatycznej, ekspertką od spraw międzynarodowych, specjalizującą się w relacjach USA-Europa.

DOSTĘP PREMIUM