Jak bardzo niebezpieczną grę widać w Trybunale Przyłębskiej? Wyjaśniamy o co chodzi i co może z tego wyniknąć

"Czy Polska ma obowiązek respektować tzw. środki tymczasowe zarządzane na przykład przez TSUE"? To - w uproszczeniu - pytanie, na które musi odpowiedzieć prawidłowo student trzeciego roku prawa, inaczej może nie zostać studentem czwartego roku. Ale teraz zastanawia się nad nim pięcioro sędziów, zwanych sędziami Trybunału Konstytucyjnego, pod przewodnictwem Krystyny Pawłowicz, która powinna zacząć od wyłączenia się z tej sprawy ze względu na brak swojej bezstronności, który łatwo wykazać cytując wiele jej wypowiedzi z czasów, kiedy zajmowała się jeszcze działalnością wprost polityczną.

Dziś w Trybunale Przyłębskiej trwała rozprawa, którą Pawłowicz - nie do końca chyba zorientowana w procedurze - ostatecznie odroczyła, choć powinna to zrobić wcześniej. W tej rozmowie wyjaśniamy, czego dotyczy i w jak wielu punktach sam wniosek jak i całe postępowanie przy Szucha są dyskusyjne prawnie oraz mogą się okazać szkodliwe i prawnie i politycznie: nie dla obecnej władzy, ale dla Polski jako członka Unii Europejskiej.

Oczywiście skupiamy się przede wszystkim na aspekcie prawnym, bo moi dzisiejsi goście są wybitnymi prawnikami: do rozmowy zaprosiłem sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, prof. Mirosława Wyrzykowskiego i konstytucjonalistkę i adwokatkę, profesor Uniwersytetu Łódzkiego Annę Rakowską - Trelę.

DOSTĘP PREMIUM