Pandemia (chwilowo?) odpuszcza, inflacja nie. A powrót do wiatraków nie zatrzyma w Polsce wzrostów cen prądu

Rynki zdają się dość wybiórczo interpretować różne ekonomiczne zjawiska i wskaźniki, wydaje się, że aktualnie jest oczekiwanie na dostrzeganie symptomów tzw. powrotu do normalności. Nawet tam, gdzie tak naprawdę ich nie ma. Z punktu widzenia obywatela Polski pandemia czy inflacja to nie są jednak, niestety, jedyne problemy. Trzeba bowiem zaznaczyć z goryczą, że mamy równie imponujące własne, żeby nie powiedzieć - autorskie.

O tym wszystkim dziś w podcaście "Cotygodniowe podsumowanie roku" - w rzeczywistości poruszam więcej tematów, jak zwykle - 10.

Piszcie do mnie: rankinghirscha@tok.fm

Poniżej: tematy odcinka w przypadkowej kolejności.

- notowania zezwoleń na emisję CO2 w UE przekroczyły poziom 50 euro, wg analityków z BSK każdy wzrost notowań o 10 euro przekłada się na wzrost ceny hurtowej energii elektrycznej o 13 proc. Na polskim rynku hurtowym ceny energii elektr. wzrosły o 36 proc. rok do roku. Swoją drogą: węgiel też drożeje. A rząd publikuje projekt ustawy, w której odchodzi od restrykcyjnego zakazu stawiania wiatraków

- PEPCO pojawiło się na giełdzie w Warszawie, nie mówi się o tym wiele, choć to 6. największa oferta w historii GPW a cała spółka warta jest 26 mld PLN

- trwa zmiana narracji ze strony Rady Polityki Pieniężnej, "kruszy się gołębi monolit", bo niedługo także zmiany personalne w RPP

- szalony rynek kryptowalut: bitcoin generalnie idzie w górę ale dogecoin wzrósł od początku roku ponad stukrotnie

- wg Eurobarometru znacząco spadł odsetek Polaków, którzy ufają Unii Europejskiej, to spadek o 6 pkt procentowych, ale też np. zaledwie 33 proc. Niemców wyraża satysfakcję z istnienia UE

- raport z pandemii: czyżby rzeczywiście już mijała?

- rynki reagują nerwowo, bo obawiają się reakcji banków centralnych na rosnącą inflację

- kredyty w CHF: kończy się powoli długi serial orzeczeń sądowych w sprawie franków szwajcarskich - co w istocie orzekł ostatnio Sąd Najwyższy?

- wzrasta popyt na kredyty hipoteczne - jest podobny do szczytu popularności kredytów frankowych, paradoksalnie banki ratują w ten sposób swoją sytuację

- szokująco złe dane o amerykańskim rynku pracy, ale jest narracja, która je "tłumaczy"

DOSTĘP PREMIUM