Czy w Polsce stosuje się tortury? Najnowszy raport Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Było i jest bardzo źle, spadliśmy bardzo nisko w rankingu państw, jeśli chodzi o przestrzeganie praw osób zatrzymanych i pozbawionych wolności. "Z tak dużą skalą nadużyć ze strony policjantów do tej pory się nie spotkaliśmy" - mówią przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur podkreślając, że żadna z tzw. "gwarancji antytorturowych" nie była przestrzegana.

Mówienie o torturach jest w Polsce w pewnym sensie nieuprawnione. Ale nie dlatego, że zjawisko tortur w naszym kraju nie występuje, chodzi o kwestię formalną: polskie prawo nie przewiduje bowiem takiego przestępstwa jak tortury - mimo różnych prób wprowadzenia do ustaw takiego pojęcia nie udało się do tej pory tego zrobić.

Problem formalny jest odzwierciedleniem stanu faktycznego - bo są okoliczności, w których nie stosuje się standardów światowych, czy może raczej: cywilizowanych w tym zakresie: nie torturowania. Są wręcz sytuacje zgodne z polskim prawem, które nie zgadzają się ze wspomnianymi standardami.

Marcin Kusy i Justyna Zarecka z Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT), który działa przy biurze RPO przyznają w tej rozmowie, że ubiegły rok, ograniczenia wynikające z pandemii a zarazem liczne wystąpienia społeczne spowodowały, że policjanci wielokrotnie łamali wszelkie standardy, zdarzało im się także łamać procedury w efekcie naruszając prawa osób zatrzymanych czy też pozbawionych wolności, na przykład stosując nieuzasadnioną przemoc, co jest przestępstwem.

Inny wątek to - jak udało się poradzić w czasie lockdownu kierownictwom Domów Pomocy Społecznej.

Rozmawiamy o 13. raporcie KMPT, dotyczącym 2020 roku oraz o tym, co w praktyce może wyniknąć z ustaleń tego raportu.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM