Tłusta bezzębna tłuszcza i głodujący milionerzy - podatkowa histeria liberałów. Są emocje, bo chodzi o pieniądze

Świadomie zrezygnowaliśmy w tej rozmowie z rozstrzygiwania plebiscytu na najgłupszy wpis tygodnia w mediach społecznościowych. Chodzi o "Nowy Ład" i dobrze zarabiających czy wręcz bogaczy skarżących się, że po zwiększeniu podatków o 500 czy 1000 złotych nie będą mieli czego do garnka włożyć.

Emocjonalną, pełną zabawnych albo irytujących przenośni i porównań dyskusję można byłoby nazwać g..noburzą i machnąć ręką. Ale problem jest, i to poważny, bo reforma podatków w Polsce wydaje się być rzeczą nieuchronną. Tyle, że w sytuacji, w której wszyscy protestują przeciwko wszystkim jej przeprowadzenie nie wydaje się możliwe.

O jak liczne grupy społeczne chodzi, o jakie kwoty z punktu widzenia makro i mikro a także - co jeszcze pokazuje ta dyskusja o podatkach po ogłoszeniu propozycji w ramach Polskiego Ładu? Do tej dyskusji zaprosiliśmy Adrianę Rozwadowską.

DOSTĘP PREMIUM