Na "zielonej rewolucji", jak na pandemii, najbardziej stracą najbiedniejsi. U symetrystów o kryzysie. Klimatycznym też

Największym złudzeniem jest, że możemy zachować świat, który znamy w stanie, w jakim jest on teraz. Czeka nas dekada podwyżek cen żywności, produkty transportowanie z Chin także będą coraz droższe chociażby ze względu na koszty transportu. Wiele wskazuje, że kryzys związany z katastrofą klimatyczną może "zaskoczyć nas" podobnie, jak ten pandemiczny - bo przecież naukowcy uprzedzali, że coś takiego jak pandemia nadejdzie. I w związku z tym "zaskoczeniem" będą wprowadzane zmiany, które uderzą w najbiedniejszych a najbogatsi znów zarobią. Tyle, że tym razem może to oznaczać społeczny bunt. Piszcie do nas: sabat@tok.fm

O perspektywie "buntu żółtych kamizelek" w wydaniu globalnym ale też o perspektywach "Polskiego Ładu" na przykład rozmawiamy z Tomaszem Markiewką - filozofem, tłumaczem, publicystą, autorem książek.

DOSTĘP PREMIUM