Zgodoza, czyli co RODO nam dało a co zabrało

Już 4 lata mijają nam z RODO, dla niektórych jego wprowadzenie kojarzy się głównie ze scenką, w której rodząca kobieta w drodze na porodówkę podpisuje stos (nie)stosownych formularzy albo z jakąkolwiek sytuacją, w której dopadła nas "zgodoza". I nie są to śmichy-chichy tylko poważny problem, bo zupełnie nie o to w RODO chodziło.

A zatem: co naprawdę wynika dla nas z RODO, ile zostało z pierwotnych zamysłów i zamiarów oraz co z tym teraz możemy zrobić?

Pytam o to wytrawnego eksperta, którym jest dr Paweł Litwiński, partner w kancelarii Barta Litwiński, wykładowca na Uniwersytecie SWPS, częsty doradca i pełnomocnik Fundacji Panoptykon.

POSŁUCHAJ:

DOSTĘP PREMIUM