"Folwark" - radiowy serial dokumentalny o władzy, polityce i lokalnych układach. Posłuchaj 1 odcinka

Kilkadziesiąt osób w krótkim czasie rezygnuje z pracy Urzędzie Miasta. Nie wytrzymali. Część jest zmuszona korzystać z pomocy psychologa i psychiatry. Twierdzą, że padli ofiarami tyranii, nękania i mobbingu. Za wszystko, ich zdaniem, odpowiada jeden człowiek: burmistrz. Mieszkańcy proszą o pomoc dziennikarza, bo nie wierzą w instytucje, sądy i prokuraturę. Szybko okazuje się, że burmistrz i Kalisz Pomorski mają jeszcze wiele tajemnic do odkrycia.
Zobacz wideo

Wszystko, o czym opowiada serial "Folwark", dzieje się naprawdę. Tu i teraz. W Polsce. W Kaliszu Pomorskim, małym miasteczku na Pomorzu Zachodnim. Michał Janczura jedzie tam zaalarmowany przez byłych i obecnych pracowników miejskiego ratusza. Przez ponad pół roku zbiera materiały i rozmawia z ludźmi. Przez ten czas odkrywa, jak funkcjonuje ta mała społeczność. "Folwark" to opowieść nie tylko o Kaliszu Pomorskim, ale o życiu i zależnościach w małym miasteczku. Okazuje się, że tam, gdzie nie ma mediów i żadnej kontroli, władza może więcej.

Posłuchaj pierwszego odcinka zatytułowanego "Nasz burmistrz, nasz pan":

Magdalena Dąbrowska jako jedyna dotąd miała odwagę mówić głośno o tym, co ją spotkało. Relacjonuje, jak burmistrz kazał jej jechać do domu zmieniać sukienkę, bo nie odpowiadał mu jej kolor. Jak ją rozliczał z prywatnych spotkań, z tego, kto przyjeżdża do niej do domu.

- Wymiotowałam przed pracą, w pracy i po pracy. Nie widziałam dnia, słońca, wiosny - tak wspomina ostatnie miesiące przed odejściem. Przyznaje, że do tej decyzji przekonała ją rodzina. A psychiatra, do którego się zwróciła, zapewniał, że jeśli kiedyś dojdzie do procesu, chce być świadkiem.

Magdalena Dąbrowska nie była jedyna. Z ratusza w Kaliszu Pomorskim odeszło wiele osób, podobnie jak z podległych burmistrzowi instytucji. Nikt nie chciał mówić o powodach, o kulisach. Tu każdy jest związany z ratuszem. Albo sam, albo przez swoich bliskich. Tu nikt z burmistrzem nie chce zadrzeć.

To lokalne rozgrywki? Polityka? Czy może mamy do czynienia z człowiekiem bezwzględnym, pozbawionym skrupułów i "chorym na władzę", jak mówi jeden z bohaterów? A może burmistrz jest w tym wszystkim ofiarą?

Podczas pobytu w Kaliszu Pomorskim Michał Janczura dostał SMS-a z zaproszenie na spotkanie. Miało do niego dojść nad jeziorem Bobrowo Wielkie. Tam otrzymał przesyłkę, która wiele zmienia i wiele wyjaśnia. Okazuje się, ze burmistrz i Kalisz Pomorski mają jeszcze wiele tajemnic do odkrycia.

Kolejne odcinki sześcioczęściowego cyklu w kolejne wtorki, zawsze w samo południe. Wszystkie odcinki można znaleźć TUTAJ >>

DOSTĘP PREMIUM