"Dziś Unia Europejska jest dużo bardziej zorientowana na młode pokolenie"

- Zmieniło się podejście Unii Europejskiej do partycypacji młodzieży i tego, jak młodzież traktuje się w debatach politycznych - mówiła w TOK FM dr Anna Skrzypek. Dziś oferta dla młodych Europejczyków to nie tylko Erasmus, ale szereg innych programów i stypendiów. Ale czy każdy może z nich w taki sam sposób skorzystać? O ofercie Unii dla młodych dyskutowano w kolejnej Debacie Europejskiej w TOK FM.
Zobacz wideo

Coraz częściej mówi się o tym, że Unia Europejska w ostatnich latach zaczęła zwracać większą uwagę na młode pokolenie - osób poniżej 30. roku życia. Na ile są to jedynie deklaracje, a na ile rzeczywiste działania? Co Unia robi? Jakie programy młodym ludziom oferuje? Jakie daje możliwości? O tym wszystkim dyskutowali goście Radia TOK FM w kolejnej - czwartej już - Debacie Europejskiej. Udział w niej wzięli eksperci, obecni i byli posłowie Parlamentu Europejskiego, jak również sami młodzi. Spotkanie poprowadziła Agnieszka Lichnerowicz.

Europejski Rok Młodzieży

Jako pierwszy głos zabrał europoseł Tomasz Frankowski z Platformy Obywatelskiej, który przypomniał, że obecny - 2022 rok - został ogłoszony Europejskim Rokiem Młodzieży. Dlaczego? - Wiemy, że pandemia pozbawiła młodych ludzi wielu możliwości: spotykania się ze znajomymi, poznawania nowych osób czy też doświadczania i odkrywania nowych kultur. Nie możemy im wprawdzie oddać straconego czasu, ale w Parlamencie Europejskim zaproponowaliśmy, aby ten rok uznać właśnie rokiem młodzieży - powiedział.

Celem całego tego przedsięwzięcia jest, jak dodał, "wysłuchanie i zaangażowanie ludzi młodych oraz promowanie konkretnych możliwości dla młodzieży". - Musimy również zniwelować przepaść między pokoleniami. Dzisiejsi młodzi ludzie są mniej zainteresowani tradycyjnymi formami uczestnictwa, ale aktywnie opowiadają się za tym, w co wierzą. Więc my w Parlamencie Europejskim zobowiązujemy się słuchania głosów młodzieży tak, jak robimy obecnie w ramach Konferencji w sprawie przyszłości Europy - podkreślił gość TOK FM.

Jednocześnie prowadząca debatę red. Lichnerowicz przypomniała, że wspomniana konferencja trwa już od wielu tygodni. W jej ramach organizowane są różnego rodzaju panele obywatelskie, rozliczne spotkania i debaty - w tym właśnie Debata Europejska w TOK FM, która jest częścią tego wydarzenia.

Wracając jednak do młodzieży i roku jej poświęconego - Frankowski wskazał, że PE będzie dążyć do tego, by w większym zakresie włączać młodych ludzi w proces podejmowania różnych decyzji na forum europejskim - czy to w kwestiach klimatu, spraw społecznych, czy rozwoju cyfrowego. - Młodzi ludzie są w centrum naszej polityki i naszych priorytetów politycznych - zapewniał.

Jedno z kluczowych pytań w debacie o młodzieży w Europie powinno dotyczyć tego, jak młodzi dziś tę Europę i Unię Europejską widzą. I tu z pomocą przyszła dr Justyna Sarnowska - socjolożka z Instytutu Nauk Społecznych Uniwersytetu SWPS i koordynatorka Ośrodka Młodzi w Centrum LAB. Wskazała, że młodzi ludzie oceniają samą integrację europejską i członkostwo w UE "raczej pozytywnie". Uważają, że korzyści z tego tytułu jest więcej niż strat.

Jednak - co ważne - doktor nadmieniła, że grupa młodych jest bardzo zróżnicowana i takich precyzyjnych badań, uwzględniających tę różnorodność, nie ma. Sarnowska nadmieniła również, że ocena Unii Europejskiej najczęściej jest uzależniona od poglądów politycznych (lewica - prawica), jak również podejścia do systemu politycznego - w tym znaczeniu, że lepiej Unię oceniają ci, którzy uważają, że optymalnym systemem politycznym jest demokracja.

Zobacz wideo

Co Unia dla młodzieży może i co robi?

Jeśli chodzi o to, co Unia Europejska robi dla młodego pokolenia - dr Anna Skrzypek z Fundacji Europejskich Studiów Progresywnych w Brukseli przypomniała, że jest coś takiego jak Strategia UE na rzecz młodzieży. Olbrzymi dokument, zawierający 11 celów związanych m.in. z aktywizacją młodych, równością, integracją czy zapewnieniem wysokiej jakości edukacji. Strategia ta, jak wskazała ekspertka, miała szerokie wsparcie, także finansowe. Problem polega jednak na tym, że nie wszystkie kłopoty, z którymi mierzy się młode pokolenie, mogą być rozstrzygane na poziomie Unii Europejskiej. Leżą bowiem w kompetencjach poszczególnych państw.

Dr Skrzypek zwróciła jednak uwagę na to, iż w ostatnich latach rzeczywiście "zmieniło się podejście UE do partycypacji młodzieży i do tego, jak młodzież traktuje się w debatach politycznych". - Bo kiedy uchwalana była pierwsza Strategia ds. młodzieży, była ona reprezentowana przez takie organizacje jak Europejskie Forum Młodzieży, ale jednak nie była na tyle istotnym partnerem, jak jest dziś - powiedziała gościni TOK FM. - Teraz Unia Europejska jest dużo bardziej zorientowana na młode pokolenie. Też młodzi mają większą świadomość tego, czym jest Unia i jakie priorytety dla niej widzą. Bardzo podkreślane są takie kwestie, jak chociażby polityka związana z ochroną środowiska, ale również polityka związana z kwestami praworządności - dodała.

Dr Skrzypek nawiązała też do ciekawych badań, które niedawno przeprowadzała jej Fundacja Europejskich Studiów Progresywnych. Objęły one 10 państw i ludzi młodych z bardzo różnych środowisk (zarówno miast, jak i mniejszych miejscowości czy wsi). Okazało się - jak mówiła doktor -  że ponad 72 proc. badanych opowiada się bardzo za tym, by Unia Europejska występowała i głośno zabierała głos w sprawach wartości, takich jak chociażby praworządność.

Zobacz wideo

Dr Skrzypek zwróciła też uwagę na ważną rolę Funduszu Odbudowy - w kontekście młodych. Podkreślała, że Fundusz to nie tylko odbudowa gospodarek po pandemii, ale też środki na transformację - czy to cyfrową, czy związaną z Europejskim Zielonym Ładem. To z kolei wiąże się z tworzeniem nowych miejsc pracy czy polityką opartą w większym stopniu na wiedzy. - I to wszystko nastawione jest właśnie na młodych - podsumowała.

Dr Michał Boni, adiunkt Uniwersytetu SWPS i były poseł do PE zwrócił uwagę na to, o czym już wcześniej mówiła dr Skrzypek - że wiele ważnych dla młodzieży spraw nie leży w gestii Unii Europejskiej. Zaznaczył jednak, że mimo tego Unia i tak stara się coraz więcej w tych dziedzinach robić.

- Jeśli spojrzymy na cele [zapisane w Strategii na rzecz młodzieży - red.], to na drugim miejscu jest równość wszystkich płci, na trzecim - włączające społeczeństwo, a jeszcze dalej między innymi zdrowie psychiczne i jakość życia. Krótko mówiąc, Unia Europejska wnosi pewien nowy sposób podejścia do różnych spraw, mimo że nie zawsze może powiedzieć państwom członkowskim, co i jak mają robić - wyjaśniał Boni. - Wnosi pewne impulsy do tego, by się uczyć, by przygotowywać się do świata cyfrowego. Namawia do tego, żebyśmy akceptowali różnorodność. Uważam to za wielu sukces Unii - dodał.

Odniósł się też do wspomnianej na początku Konferencji w sprawie przyszłości Europy. Zwrócił uwagę, że przy panelach obywatelskich odbywających się w ramach tego wydarzenia jedna trzecia miejsc przeznaczona jest właśnie dla ludzi młodych między 15. a 29. rokiem życia. - I jak się czyta przebieg tych paneli, a potem konkretne rekomendacje, jakie z nich płyną, to widać, że ten głos młodych się wyróżnia - dodał były poseł PE.

Erasmus - plusy i minusy

Znaczna część debaty poświęcona była chyba najbardziej popularnemu programowi skierowanemu do młodych w Europie, czyli programowi Erasmus, który - w dużym skrócie - umożliwia wyjazdy na studia do innych europejskich krajów. Program działa od końca lat 80. i umożliwił wielu młodym osobom poznanie innych państw, kultur, ludzi, zwyczajów, itp.

Korzyści płynące z tego programu są niezaprzeczalne. Ale - jak podkreślali niektórzy goście debaty - są też pewne zarzuty. Podstawowy to m.in. fakt, że z Erasmusa skorzystała stosunkowo niewielka liczba studentów i że nie jest to program skierowany do wszystkich. W zależności od tego, do jakiego kraju jedziemy, samo stypendium często nie wystarcza, by się w tym państwie potem utrzymać. Dlatego z Erasmusa korzystają często osoby bardziej zamożne albo takie, które po prostu są ambitne i podejmują studia wyższe. Co natomiast z tymi, którzy chcą się kształcić w kierunkach technicznych albo nie mogą sobie pozwolić na taki wyjazd?

Przy tej okazji Dr Boni zwracał uwagę, że szykowany jest nowy program europejski - ALMA. Ma on aktywizować m.in. osoby niepracujące i umożliwiać im zdobycie podstawowego doświadczenia zawodowego w jednym z krajów członkowskich UE. - Będzie to w tym roku procedowane i dyskutowane - zapowiedział.

Programy dla młodych. Gdzie szukać pomocy?

W kolejnej części debaty gościem był dr Rafał Kuligowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, ekspert Team Europe przy Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce. Opowiadał o projektach, stypendiach czy innego rodzaju ofertach, jakie dla młodych ludzi ma Unia Europejska. W pierwszej kolejności jednak prowadząca audycję red. Lichnerowicz zwróciła uwagę, że do tych wszystkich programów bardzo trudno dotrzeć. Nie ma jasnej informacji na ten temat, papierologia wydaje się niesamowicie skomplikowana i może odstraszać potencjalnych chętnych.

- Ta biurokracja musi być, choć może być prostsza - przyznał dr Kuligowski. Zwrócił uwagę, że unijne programy muszą zawierać wytyczne dla 27 krajów, a to czasem nie jest takie proste. Podkreślił jednak, że warto starać się o to, by kwestie formalne były bardziej zrozumiałe. - Jest nadzieja. Komisja Europejska uruchomiła specjalną platformę, w ramach Konferencji w sprawie przyszłości Europy, gdzie młodzież może zgłaszać postulaty ws. tego, co powinno się zmienić - przypomniał ekspert i wskazał, że warto tam zamieścić postulat dotyczący uproszczenia warunków programów unijnych dla młodzieży.

- Unia Europejska jest projektem niedokończonym. Ciągle pracuje. 10 czy 15 lat temu w ogóle nie mówiliśmy o polityce młodzieżowej w UE. Na serio mówimy o tym od kryzysu w 2008 roku. Wtedy tak naprawdę zwrócono uwagę, że jednak młodzież jest istotna i też ma problemy - przypomniał Kuligowski.

Dopytywany o to, na jakie programy - oprócz wspomnianego już Erasmusa - zwróciłby uwagę, ekspert wymienił przede wszystkim Europejski Korpus Solidarności. Jest to program Komisji Europejskiej, który umożliwia młodym ludziom zaangażowanie się w lokalne inicjatywy oraz udział w projektach wolontariatu przynoszących korzyści społecznościom w całej Europie.

Aby jednak znaleźć program najlepiej dobrany do swoich potrzeb, zainteresowań i możliwości, dr Kuligowski odesłał Słuchaczy i Słuchaczki do punktów Europe Direct w Polsce. - W każdym województwie jest przynajmniej jeden. Jeśli ktoś będzie zainteresowany jakimkolwiek programem, to osoby w tych punktach pomogą. Od tego są. A są naprawdę merytoryczne i zawsze chętnie udzielą pomocy - zachęcał.

Zobacz wideo

W ostatniej części debaty udział wzięły przedstawicielki młodego pokolenia:

  • Nadia Oleszczuk - związkowczyni, członkini Konfederacji Pracy Młodych, liderka zespołu ds. Praw Pracowniczych w Radzie Strajku Kobiet,
  • Dominika Lasota z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego,
  • Julia Waligóra - prezeska Europejskiego Parlamentu Młodzieży w Polsce.

Redaktor Lichnerowicz zadała im wszystkim jedno pytanie - jak z ich perspektywy wygląda podejście Unii Europejskiej do młodych osób. Co jest, ich zdaniem, na plus, a co na minus. I czy rzeczywiście jest tak, jak mówili przedmówcy, że w ostatnich latach UE bardziej liczy się z młodzieżą.

Nadia Oleszczuk zwróciła uwagę na wątek, który wcześniej nie był poruszany, mianowicie perspektywy na założenie rodziny. - Obecnie wchodzi dyrektywa Komisji Europejskiej, która zakłada nieprzechodni urlop rodzicielski dla ojców. Chociażby z punktu widzenia Polski jest to rozwiązanie kluczowe, bo u nas z takiego urlopu w 99 procentach korzystają kobiety, choć mężczyźni również mogą - podkreśliła. - Dyrektywa zakłada, że ojcowie muszą skorzystać z dwóch miesięcy nieprzechodniego urlopu obowiązkowo. To wpłynie na ich zwiększone zaangażowanie w życie dziecka na pierwszym etapie rozwoju, ale też ułatwi kobietom powrót na rynek pracy - wyjaśniała dalej Oleszczuk, zaliczając tę kwestię niewątpliwie do pozytywów europejskiego podejścia do młodych.

Gościni TOK FM przyznała, że ostatnio UE rzeczywiście "zwraca się ku młodym". Choć podkreśliła, że jest jedna rzecz nadal nierozwiązana, która bardzo rzuca się w oczy, mianowicie brak jednolitej definicji stażu. Oleszczuk wskazała, że na tym polu wciąż dochodzi do nadużyć, bo dalej można się spotkać z bezpłatnymi stażami, które nie powinny już mieć miejsca.

- Biorąc pod uwagę to, skąd się wywodzę, to dla nas Unia Europejska jest przede wszystkim istotnym podmiotem, jeśli chodzi o wdrażanie międzynarodowej polityki klimatycznej - mówiła z kolei Dominika Lasota z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Przyznała, że Unia rzeczywiście próbuje jakoś odpowiadać na wołanie młodych o adekwatne działania na rzecz klimatu. Ale - mimo wszystko - nie można jeszcze mówić o tym, że jest "sojusznikiem" w tej walce. - Unia na pewno nas słyszy, ale musi też traktować nas poważnie - przekonywała Lasota.

Julia Waligóra za najbardziej pozytywne działanie Unii na rzecz młodych wskazała program Erasmus Plus. - Młodzi ludzie mogą wyjechać na wymianę czy to na studiach, czy w szkole. Mogą też pojechać na jakiś krótszy czas, tydzień czy dwa - mówiła. Z drugiej strony zwracała uwagę, że wciąż niewiele osób korzysta z tego programu i możliwości, jakie za sobą niesie. Podała, że na swoim kierunku studiów jest jedyną osobą, która w Erasmusie wzięła udział. I to - w jej ocenie - należy poprawić.

Dopytywana, co jest tego przyczyną - Waligóra wskazała, że przede wszystkim chodzi o brak informacji. - Te przekazywane przez uczelnie są bardzo zagmatwane, lakoniczne. Najlepszym źródłem wiedzy są osoby, które już przez to przeszły - powiedziała.

>> Wszystkie dyskusje z serii DEBATA EUROPEJSKA znajdziesz tu <<

DOSTĘP PREMIUM