Jak nauczyć dzieci niejedzenia słodkich świństw, nie niszcząc im dzieciństwa

"Swoim dzieciom cukier podaję w ilości homeopatycznej" - podkreśla w tej rozmowie Katarzyna Błażejewska - Stuhr, dietetyczka, psychodietetyczka. Ale wiadomo: słodyczy dzieciom się nie zabroni, przyniosłoby to efekt odwrotny od zamierzonego, zresztą - nie jest to konieczne, bo "słodycz" to nie musi być cukier. A dokładniej: to nie powinien być cukier. A więc - co robić? Jak odróżnić, która "słodycz" jest dobra, a która groźna? Jak nauczyć tego dzieci? Jak nauczyć tego dziadków i ciocie? Jakich używać argumentów? Czy straszyć? Czym straszyć? A wcześniej: gdzie szukać właściwych informacji o zawartości złego cukru w jedzeniu? Na wszystkie te pytania odpowiadamy w dzisiejszym odcinku.

A czemu nazwaliśmy zbyt słodkie przekąski i napoje „świństwami"? Bo temat jest POWAŻNY. Dzieci coraz częściej chorują w Polsce na niealkoholowe stłuszczenie wątroby. Nawet małe dzieci zapadają na cukrzycę. Z powodu nadmiaru cukru dzieci (i nie tylko) zapadają na depresję. Co roku w naszym kraju od słodkich napojów umiera 1400 osób. Nadmiar słodyczy to także próchnica zębów. Banał? Być może. Tyle, że nadal bardzo poważny u Polaków problem.

POSŁUCHAJ:

DOSTĘP PREMIUM