Dezinformacja może dziś kosztować ludzkie życie. Ale cenzury też nie chcemy. Co przyniosą nowe europejskie regulacje?

Algorytmy największych platform internetowych kontrolują dziś nastroje, opinie i interakcje społeczne. Wpływają na kierunki debaty publicznej i dyktują reguły gry na wojnie informacyjnej. Realna władza w rękach cybergigantów zaniepokoiła w końcu polityków i stała się jedną z przyczyn regulacyjnej ofensywy Unii Europejskiej. Powstały więc nowe akty prawne, które mają tę sytuację uporządkować.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) i akt o rynkach cyfrowych (DMA), czyli dwie nowe regulacje platform internetowych, miały ograniczyć prywatną cenzurę, do której dochodzi na platformach (np. Facebooku czy TikToku) i zwiększyć przejrzystość działania algorytmów odpowiedzialnych za rekomendowane treści (np. w serwisie YouTube).

Ile z tych ambicji udało się zrealizować? Czy rzeczywiście zbliża się koniec arbitralnej cenzury na platformach internetowych? Jaką rolę w egzekwowaniu nowego prawa odegra polski rząd? Czy potrzebujemy nowych instytucji, rozstrzygających o tym, co wolno publikować w mediach społecznościowych? Co z pomysłem na Radę Wolności Słowa, który pojawił się w debacie publicznej za sprawą projektu ustawy o ochronie wolności słowa w mediach społecznościowych (tzw. „lex Ziobro")? Czy Polska naprawdę potrzebuje własnej regulacji platform internetowych, a nie rozwiązań takich jak DSA?

O tych sprawach dyskutujemy w ostatnim (przed wakacyjną przerwą) odcinku podcastu Panoptykon 4.0.

W poprzednim odcinku gościliśmy eurodeputowaną Różę Thun, zaangażowaną w prace nad DSA jako członkini Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów.

POSŁUCHAJ

W tym odcinku oddajemy głos politykowi, który w pracach nad DSA reprezentował stanowisko polskiego rządu, a po wakacjach będzie mierzył się z wdrożeniem tego prawa.

Gościem Katarzyny Szymielewicz jest minister Janusz Cieszyński - pełnomocnik rządu do spraw cyberbezpieczeństwa, sekretarz stanu ds. cyfryzacji.

Kliknij, aby posłuchać:

DOSTĘP PREMIUM