Korea, kraj czeboli. "10 największych firm odpowiada za 80 proc. PKB. Tego nie ma z czym porównać!"

Kraj, w którym korporacje mają silnią pozycję niż państwo. Gdzie potężne wsparcie władz dla największych firm sprawia, że nie tylko tolerują one korupcję, ale wręcz w niej uczestniczą. I wreszcie stosunkowo niewielki kraj, który swoimi produktami i kulturą zalał cały świat. "Techstorie" zapraszają w podróż do Korei Południowej.

Sukcesy Korei Południowej z ostatnich lat to w ogromnej mierze efekt tzw. hallyu, czyli koreańskiej fali. Hallyu to wielka, globalna ekspansja tego kraju na polu popkultury i technologii - od k-pop, przez k-dramy właśnie na prężnych markach technologicznych kończąc. Korei skutecznie udało się zmienić swój wizerunek i stać się dużym eksporterem rozrywki i technologii.

Również Samsung przeszedł ogromną przemianę. Firma, która po latach bycia postrzeganą i ocenianą jako "szajsung", a także oskarżaną przez Apple o kopiowanie opatentowanych rozwiązań w swoich smartfonach, w ostatniej dekadzie gwałtownie poprawiła i swój wizerunek, i wyniki finansowe. Dziś jest bardzo szanowanym producentem tak sprzętu AGD i RTV, jak i urządzeń mobilnych.

Poza tym Samsung ma aż 80 spółek, które operują w tak odległych od siebie działkach jak elektronika konsumencka, telekomunikacja, ubrania, ubezpieczenia, rozrywka czy przemysł chemiczny. Jest też wręcz największym pracodawcą w Korei Południowej, gdzie zatrudnia 109 253 osób (a na świecie prawie półtora raza tyle). Nic więc dziwnego, że Korea zyskała miano "Republiki Samsunga".

Posłuchaj nowego odcinka podcastu "Techstorie":

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM