Smog znów straszy. Czy musimy zamknąć dzieci w domu?

O smogu w ostatnich latach mówi się bardzo dużo. Do tego, że istnieje, nie trzeba nikogo przekonywać - w sezonie grzewczym można go nie tylko poczuć, a nawet zobaczyć. W grupie osób szczególnie narażonych na negatywne skutki pyłów zawieszonych w powietrzu znajdują są dzieci. Czy to oznacza, że jesienią i zimą powinniśmy zapomnieć o jakichkolwiek aktywnościach na zewnątrz i zamknąć dzieciaki w domach? O to w najnowszym odcinku podcastu "Co z ciebie wyrośnie?" Karolina Oponowicz zapytała Wojciecha Feleszkę - dra hab. nauk medycznych, pediatrę, immunologa, pulmonologa.

Jak zauważa gość Karoliny Oponowicz, Polacy zdali sobie sprawę ze szkodliwości smogu dopiero na przestrzeni ostatnich 20 lat, podczas gdy ta świadomość na zachodzie Europy pojawiła się znacznie wcześniej. Początki badań nad smogiem sięgają wczesnych lat 50. - wtedy pojawił się wielki smog londyński, na skutek którego według szacunków zginęło kilkanaście tysięcy osób.

Smog londyński był skutkiem ogrzewania mieszkań kominkami na paliwo stałe. W Londynie to źródło smogu wyeliminowano zupełnie. Niestety, w Polsce wciąż jest ono dużym problemem, bowiem piece na węgiel czy drewno są u nas powszechne.

Dr Feleszko wyjaśnił, że dzieci są wyjątkowo narażone na smog, ponieważ ich drogi oddechowe predestynują je do odkładania się w nich substancji szkodliwych, czyli pyłów drobnocząsteczkowych.

To, że dzieci częściej chorują w sezonie grzewczym, to nie tylko wina wirusów, ale też smogu. Pokazały to badania dzieci z różnych regionów Polski. Okazało się, że te mieszkające w miastach bardziej zasmogowanych miały znacznie więcej objawów przypominających przeziębienie. Co więcej, w tych regionach dzieci również gorzej spały i miały większe problemy z koncentracją. Zatem efekty smogu przenoszą się również na ośrodkowy układ nerwowy.

Ekspert tłumaczy, że dzieje się tak dlatego, że pyły drobnocząsteczkowe przechodzą przez barierę płuc i krwi i roznoszą się po całym organizmie docierając do ośrodkowego układu nerwowego. Badania pokazują, że dzieci mieszkające w regionach bardziej zasmogowanych mają gorsze wyniki w testach na inteligencję, problemy z pamięcią, wyższy poziom niepokoju oraz stany depresyjne.

Czy to oznacza, że spędzanie z dziećmi czasu na świeżym powietrzu w okresie grzewczym to zły pomysł? Ekspert apeluje, by nie rezygnować z takich aktywności – wtedy, kiedy wskaźniki czystości powietrza nie pokazują stanów alarmowych.

Jak walczyć ze smogiem?

Gość „Co z ciebie wyrośnie?" zwraca uwagę na drobną, ale ważną rzeczy. Zachęca do reagowania na niewłaściwe zachowania w naszym otoczeniu, np. zwracania uwagę kierowcom stojącym w zaparkowanych samochodach z włączonym silnikiem. Sam zrobił tak ostatnio w przypadku policjantów pilnujących domu prezesa Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu.

Jego zdaniem powinniśmy także reagować w sytuacji, gdy sąsiedzi ogrzewają swoje domy w niedozwolony sposób.

Dr Feleszko odniósł się również do szkodliwości tak popularnych w domach kominków, w których pali się drewnem. Zauważył jednak, że jest rozwiązanie tego problemu w postaci filtrów na kominki.

Rozprawił się z mitem suplementów diety, które rzekomo pomagają niwelować skutki smogu. Jak twierdzi ekspert, nie ma żadnych badań potwierdzających skuteczność takich rozwiązań.

Zdaniem eksperta ogromnym problemem są polscy politycy, którzy swoimi nieodpowiedzialnymi wypowiedziami niwelują lata pracy nad podnoszeniem świadomości szkodliwości ogrzewania domów paliwami stałymi. Jako dobry przykład wprowadzania systemowych rozwiązań w walce ze smogiem podał Kraków oraz naszych niemieckich sąsiadów, gdzie dzięki zdecydowanym działaniom samorządów udało się znacząco podnieść parametry czystości powietrza.

Wojciech Feleszko zwrócił uwagę, że choć nasze jednostkowe działania, takie jak choćby wybieranie komunikacji miejskiej bądź roweru zamiast samochodu, mogą wydawać się kroplą w morzu, to warto pokazywać dzieciom takie postawy i uczyć ich odpowiedzialności za środowisko

Na zakończenie zaś ponownie zaapelował, by rodzice nie zamykali zimą dzieci w domach, bo aktywność fizyczna na powietrzu, nawet w sytuacji lekko przekroczonych norm zanieczyszczeń, jest ważna i potrzebna.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM