Kiribati. Kraj, który tonie na naszych oczach [SERIAL PODCASTOWY]

Kiribati - państwo składające się z 33 wysp na Oceanie Spokojnym. Za niespełna 30 lat ta egzotyczna, piękna i pełna słońca kraina zniknie. Zatopią ją wody oceanu, którego poziom podnosi się w wyniku topnienia lodowców. Mieszkańcy Kiribati, ponad 120 tysięcy ludzi, już wiedzą, że ich państwo czeka nieuchronna zagłada - choć niektórzy w to nie wierzą. Jak żyją? Co czują? Co myślą na temat swojej przyszłości? Jak wygląda kraj, którego wkrótce nie będzie? O tym w dokumentalnym serialu podcastowym "Kiribati. Raport z tonącego świata" opowiada, prosto z Kiribati, Małgorzata Gołota.

Autorka podcastu (autorka wcześniejszych podcastów tokfm.pl o katastrofie klimatycznej: "Koniec świata", "Klimat zmian", "Wkręć się w eko"; także autorka książek, m.in. "Spinalonga. Wyspa trędowatych") postanowiła na własne oczy i uszy zobaczyć oraz usłyszeć Kiribati - krainę równie piękną i fascynującą, co przerażającą. Bo nieuchronna zagłada Kiribati jest kolejną, dramatyczną przestrogą dla całej ludzkości.

Dlatego właśnie ten podcast nazwaliśmy raportem z tonącego świata. Choć z góry Kiribati wygląda bardzo malowniczo, wręcz sielankowo. Tak, jak na przykład wyspa Tarawa, od której swoją wizytę na Kiribati rozpoczęła Małgorzata Gołota. Właśnie o Tarawie i jej mieszkańcach jest pierwszy odcinek podcastu.

POSŁUCHAJ >>>>>>

Poniżej zdjęcie, wykonane przez autorkę podcastu podczas podchodzenia samolotu do lądowania.

Kiribati. Widok wyspy Tarawa z samolotuKiribati. Widok wyspy Tarawa z samolotu (fot. Małgorzata Gołota)

Tarawę nazywamy wyspą, choć precyzyjniej rzecz ujmując należałoby mówić o atolu. W wielu miejscach lądu jest bardzo niewiele - tak jak tutaj, gdzie droga biegnie tuż przy plaży, odgrodzonej od asfaltu murem z worków z piaskiem.

Kiribati. Droga tuż przy plaży i brzegu oceanuKiribati. Droga tuż przy plaży i brzegu oceanu (fot. Małgorzata Gołota)

Są też na Kiribati miejsca, w których lądu wystarczyło już tylko pod samą drogę, a brzegi zabezpieczone są przed podtapianiem betonowymi zaporami.

Kiribati. Droga, która zajmuje cały pas lądu Nippon Causeway, pomiędzy Bairiki a BetioKiribati. Droga, która zajmuje cały pas lądu Nippon Causeway, pomiędzy Bairiki a Betio (fot. Małgorzata Gołota)

W wielu miejscach Tarawy natrafimy na zabezpieczenia przeciw zalewaniu lądu. One najdobitniej świadczą o tym, że ocean pochłania Kiribati.

Kiribati. Worki z piaskiem to znak, że poziom wody wokół Tarawy niebezpiecznie się podnosiKiribati. Worki z piaskiem to znak, że poziom wody wokół Tarawy niebezpiecznie się podnosi (fot. Małgorzata Gołota)

Realnie Tarawa to już teraz wąskie pasmo lądu pośród bezkresu Oceanu Spokojnego. Z góry widać jedynie zielonkawą kreskę lądu z delikatną jedynie mgiełką niewielkich plaż po jej obu stronach.

Kiribati. Taka jest realna szerokość wyspy TarawaKiribati. Taka jest realna szerokość wyspy Tarawa (fot. Małgorzata Gołota)

Jak wspomina Małgorzata Gołota w podcaście, najwyższy punkt nad poziomem oceanu na Tarawie Południowej to mniej więcej wysokość jednego piętra w bloku mieszkalnym w Polsce. Oznajmia to specjalna tablica.

Kiribati. Najwyższy punkt Tarawy południowejKiribati. Najwyższy punkt Tarawy południowej (fot. Małgorzata Gołota)

Kiribati, Tarawa to jednak nie tylko piękne morskie krajobrazy i groźne symptomy nadciągającej apokalipsy. To także przygnębiające obrazy ubóstwa zarówno kraju, jak i jego mieszkańców. Tak wygląda typowy, sklecony z blachy ni to dom, ni to szałas, w którym na Tarawie mieszkała autorka podcastu.

Kiribati. Typowy dom. W tym na zdjęciu mieszkała autorka podcastuKiribati. Typowy dom. W tym na zdjęciu mieszkała autorka podcastu (fot. Małgorzata Gołota)

Objawem faktu, że państwo jest biedne, niezorganizowane, wręcz zaniedbane są między innymi wszechobecne... śmieci. Walające się na przykład po malowniczej plaży.

Kiribati. Śmieci na plaży TarawyKiribati. Śmieci na plaży Tarawy (fot. Małgorzata Gołota)

Takich obrazków zamieścimy więcej przy okazji publikacji kolejnych odcinków podcastu. Teraz jeszcze jednak - widok wysypiska śmieci na Tarawie, które wprawdzie istnieje, ale zdecydowanie nie stanowi rozwiązania problemu.

Kiribati. Wysypisko śmieci na TarawieKiribati. Wysypisko śmieci na Tarawie (fot. Małgorzata Gołota)

Na koniec jeszcze, dla tych, którzy dosłuchali do końca podcast i obejrzeli naszą galerię zdjęć - nagroda, czyli przekąska. Niestety, tylko na zdjęciu: breadfruit chips, czyli chipsy z chlebowców, owoców drzewa chlebowego.

Kiribati. BreadfruitKiribati. Breadfruit (fot. Małgorzata Gołota)

Kolejny odcinek podcastu "Kiribati. Raport z tonącego świata" za tydzień, w samo południe w czwartek.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM