Mellibruda: Świat zobaczył nas jako niejednolitą wspólnotę

- To, że mamy różne opinie, nie musi nas dzielić. Świat nas zobaczył jako wspólnotę, nie koniecznie jednolitą - mówił dr Leszek Mellibruda na antenie Radia TOK FM. Tuż przed rozpoczęciem krakowskich uroczystości psycholog mówił o społecznym wymiarze żałoby.

Podobnie jak różne były reakcje na wieść o katastrofie i sposoby przeżywania żałoby, tak też na różne sposoby będziemy kończyć żałobę. Psycholog przestrzegał, przez określanie tych różnic między ludźmi jako podziałów.

- Pojawienie się w języku takich słów i pojęć jak "podzieliliśmy się" może powodować konsekwencje umysłowo - emocjonalne idące za daleko. Mamy prawo mieć różne opinie, poglądy i postawy, także na przykład wobec miejsca pochówku. Pozostańmy językowo na tym, że "ja myślę inaczej", a nie na tym że "my się podzieliliśmy". To ocena, która jest trochę nieuprawniona. To, że mamy różne opinie, nie musi nas dzielić. Świat nas zobaczył jako wspólnotę, nie koniecznie jednolitą - mówił dr Leszek Mellibruda.

Psycholog mówił też, że Polacy mogą wyciągnąć z doświadczeń związanych z czasów żałoby ważne lekcje. - Możemy być wspólnotą nie tylko wtedy, gdy łączą nas jakieś tragiczne wydarzenia - powiedział dr Mellibruda. Przypomniał, że często pojawiają się nadzieje, że Polacy staną się dla siebie bardziej życzliwi: - To oznacza, że na co dzień tej życzliwości nam brakuje- interpretował.

Mellibruda stwierdził, że na razie trudno jest prognozować, czy tragedia pod Smoleńskiem zmieni polskie społeczeństwo na stałe: - Temperatura polskiego piekła, które miałoby się pojawić za jakiś czas będzie niższa, ale czy ono zostanie zlikwidowane? Obawiam się, że ono, podobnie jak niebo zostanie.

DOSTĘP PREMIUM