Wybory 2010. W Kwaśniewskiego też nie wierzyli - Napieralski w Poranku TOK FM

- Nikt nie wierzył, że w 1995 Aleksander Kwaśniewski wygra, wszyscy mówili: idziesz na rybkę - mówił w Poranku Radia TOK FM Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD i - od wczoraj - kandydat tej partii na prezydenta. Jak dodał, w kampanii liczy na poparcie innych środowisk i ugrupowań lewicowych: - SdPl poproszę, UP poproszę. "Krytyka Polityczna"? Byłoby znakomicie.

Napieralski mówił w TOK FM, że liczy na sukces i nie jest skazany na porażkę. - Nie wolno myśleć, że jest się tylko przegranym politykiem. Startuje się w wyborach, by walczyć o własne przekonania - podkreślił dodając, że w 1995 roku przewidywano przegraną Aleksandra Kwaśniewskiego w starciu z Lechem Wałęsą.

Napieralski po kampanii prezydenckiej oczekuje przede wszystkim zmiany sposobu prowadzenia debaty publicznej oraz tego, by politycy zaczęli poruszać sprawy, które obchodzą zwykłych ludzi. - M.in. dostępu do edukacji. Osoba z małego miasteczka nie ma - nawet jeśli rodzicie dobrze zarabiają - dostać się na dobrą uczelnię jak osoba z dużego miasta. (...) Być może dzisiaj Grzegorz Napieralski będzie utożsamiał taką zmianę w polityce. Różnijmy się, ale niech to będzie spór w parlamencie, na komisjach z rządem - stwierdził.

"Lewica nie ma problemów"

Jak ocenił, wczorajszy wybór w SLD i to, jak się odbył, pokazało siłę, nie - słabość jego partii. - Siwiec, Kalisz, Zemke - to pokazuje, że lewica nie ma problemów. Gorzej by było, gdyby lewica nie miała kandydata. To pokazuje siłę lewicy i siłę SLD - mówił przewodniczący Sojuszu w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

Odciął się od wcześniejszych spekulacji nt. poparcia przez środowiska lewicowe wspólnego kandydata. - To były dywagacje, np. wybór Olechowskiego. Nie rozmawiałem z Piskorskim - podkreślił. Ma za to nadzieję, że poprą go inne lewicowe partie: SdPl, UP oraz środowisko "Krytyki Politycznej".

Łączyć, nie dzielić

Napieralski powiedział, że w kampanii nie chce dzielić, ale łączyć Polaków. Będzie reprezentował postawę, że nie ma Polski liberalnej i socjalnej ani kandydatów solidarnościowych i postkomunistycznych.

- Może warto pokazać, z jest człowiek, który ma niespełna 40 lat, od dłuższego czasu jest w polityce, a reprezentuje młode pokolenie. Zamiast dzielić Polaków powie: To inaczej spróbujmy. Może powiedzieć: szukajmy innych rozwiązań, porozmawiajmy o innych tematach - mówił.

SLD wskazał wczoraj

Wczoraj na zarząd SLD zdecydował, że Grzegorz Napieralski zostanie kandydatem tej partii na prezydenta, - To naturalne, ze kandydatem zostaje przewodniczący partii, który dostał mandat jej członków - powiedział po ogłoszeniu decyzji Ryszard Kalisz.

W grudniu partia zdecydowała, że w wyborach SLD będzie reprezentował tragicznie zmarły w wypadku w Smoleńsku Jerzy Szmajdziński. Potem spekulowano, że Sojusz wystawi: Ryszarda Kalisza, Wojciecha Olejniczaka bądź Ryszarda Siwca.

Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

Grzegorz Napieralski kandydatem SLD na prezydenta. Partia dobrze wybrała?

DOSTĘP PREMIUM