"Kaczyński ukradł polską politykę, tak jak kiedyś księżyc"

Katastrofa smoleńska i krzyż na Krakowskim Przedmieściu - PiS skutecznie rozgrywa wygodne dla siebie tematy, ocenili komentatorzy w Poranku Radia TOK FM. - Nazwałem to prywatyzacją polskiej polityki. Jarosław Kaczyński ukradł polską politykę, tak jak kiedyś księżyc - powiedział Jerzy Baczyński. - Na naszych oczach decyduje się to, czy PO zostawi PiS na ringu ze Smoleńskiem, krzyżem i zacznie budować swoją narrację - dodał Paweł Fąfara.

Od drugiej tury wyborów najwięcej uwagi nie tylko politycy poświęcają dwóm sprawom: katastrofie smoleńskiej i krzyżowi sprzed Pałacu Prezydenckiego. Obu towarzyszą wielkie emocje. - Widzimy ciągle zachowania głęboko emocjonalne, bez przerwy jesteśmy w świecie emocji. A przecież warunkiem dojrzałości jest to, że nad emocjami się choć trochę panuje. Prawo do nieskrępowanego wyrażania emocji to jest prawo osób niedojrzałych, przywilej dzieci. Myśmy bardzo w sferze publicznej zdziecinnieli - stwierdził w Poranku Radia TOK FM Jerzy Baczyński, redaktor naczelny "Polityki".

Politolog prof. Radosław Markowski skrytykował "wykładanie na stół publicznej debaty emocji związanych ze śmiercią najbliższego człowieka". - Nikt nie broni Jarosławowi Kaczyńskiemu w swoim prywatnym czasie przeżywania tragedii - dodał.

"Kto dał mu prawo bycia najwyższym sędzią?". Czytaj komentarze po konferencji Kaczyńskiego

Komentatorzy nie mieli wątpliwości, że polską polityką rządzi PiS. - Nasza przestrzeń publiczna wypełniana jest przez PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Nazwałem to prywatyzacją polskiej polityki. Jarosław Kaczyński ukradł polską politykę, tak jak kiedyś księżyc - podsumował Baczyński.

"4 lipca skończyła się w Polsce epoka spokoju" - czytaj więcej

Wierzą w to, co mówi PiS

Fakt, że to Prawo i Sprawiedliwość narzuca tematy publicznej debaty, niepokoi prof. Markowskiego. - PiS to partia niesłychanie skuteczna w tym, jak socjalizuje ludzi. Ci ludzie szczerze wierzą w to, co jest powiedziane. Inne partie tego po prostu nie potrafią - mówił politolog.

Dlatego - jak dodał - "uwagi posła Palikota są trafione, trzeba robić coś, co by pozwoliło ludziom mieć dostęp do alternatywnych źródeł informacji". - Teraz jest tworzony obraz katastrofy smoleńskiej. Obawiam się żebyśmy po latach obok kłamstwa katyńskiego nie mówili o kłamstwie smoleńskim, z którym przez lata nie będziemy mogli sobie poradzić - powiedział prof. Markowski.

Czytaj też: "Prędzej damy się porozrywać, a będziemy bronić krzyża"

Co z robi rząd?

Jak powinien zachować się rząd? - Rozsądnym posunięciem rządu byłoby niewdawanie się w dyskusję z komisją Macierewicza . Rząd powinien wyjść z atrakcyjnym, programem i narracją najważniejszych sprawach. Naprawdę budżet nie musi być nudna rzeczą, tylko trzeba o tym dobrze opowiadać - proponował politolog.

Z taką opinią zgadza się Paweł Fąfara. - Na naszych oczach decyduje się, czy PO zostawi PiS na ringu ze Smoleńskiem, krzyżem i zacznie budować swoją narrację - mówił publicysta "Polski".

Prof. Markowski uważa, że szczególnie ważna rola w obecnej sytuacji przypada prezydentowi-elektowi. - Bardzo gorąco namawiam, żeby jak najszybciej pokazać tym którzy przegrali wybory, że jest ktoś kto chce się pochylić nad ich problemami, wartościami i aspiracjami. Ktoś kto nad wszystkim chce panować. Szkoda, że prezydent-elekt jest nieobecny - powiedział politolog.

DOSTĘP PREMIUM