Jeszcze jeden rzecznik? Miałby bronić praw podatników

Rzecznik Praw Podatnika - pomysł stworzenia takiej nowej funkcji wzorem Stanów Zjednoczonych padł w Platformie. To, czy będzie realizowany zależy głównie od opinii ministra finansów.

Nowy rzecznik według propozycji, którą poznał reporter TOK FM, miałby dbać o interesy wszystkich podatników. To do niego można byłoby zgłosić się z prośbą o interwencję, gdy uznamy, że fiskus zinterpretował przepisy na naszą niekorzyść przez co np. zapłaciliśmy więcej podatku. Rzecznik w takiej sytuacji mógłby żądać wyjaśnień od urzędu w sprawie podjętych decyzji. Dostałby także prawo do wglądu do wszystkich akt prowadzonych przez organy podatkowe.

Co jednak ważne - co roku przygotowywałby dla posłów sprawozdanie z podjętych interwencji. To na jego podstawie Sejm mógłby eliminować nieścisłości w prawie podatkowym.

"Czasami trudno porozumieć się z fiskusem"

Za powołaniem Rzecznika Praw Podatnika lobbuje w Sejmie poseł PO Michał Jaros. - Zdarzają się przecież błędy w pracach organów poboru podatku. Sam wcześniej byłem przedsiębiorcą, mam kolegów, którzy mają własne firmy i wiem, jak czasami trudno jest się porozumieć z fiskusem - mówi nam.

Zastrzega, że nie jest zwolennikiem tworzenia nowych urzędów, bo te generuje dodatkowe koszty. Dlatego - jego zdaniem - nowy rzecznik mógłby działać w ramach Rzecznika Praw Obywatelskich. Miałby być np. jego zastępcą.

Decydująca będzie opinia Jacka Rostowskiego

Ale Jaros uzależnia przekonanie do pomysłu całego klubu PO, a potem legislacyjne przeprowadzenie go w Sejmie, od opinii w tej sprawie ministra finansów Jacka Rostowskiego. Wysłał w tej sprawie do niego interpelację. - Chcę wiedzieć, czy pan minister jest zwolennikiem takiego rozwiązania, czy mogę liczyć na jego poparcie w tej sprawie i na ile on szacuje koszt takiego urzędu - mówi Michał Jaros. Odpowiedź od Jacka Rostowskiego poseł ma dostać w sierpniu.

DOSTĘP PREMIUM